Pewnego razu na dzikim wschodzie. A właściwie to nie dzikim, ale tak jakoś mi sie skojarzyło, gdy oglądam wzory niektórych (chyba starszych wzorów?) figurek rajtarów.
Dzisiaj chciałbym krótko zameldować, że oto skończyłem dwie kolejne podstawki do Gosiewskiego. Ostatnie dwie są już naprawde blisko - koniki gotowe i zapodstawkowane, zostało tylko pomalować i przykleic jeźdźców.
Niestety, o ile jestem dość zadowolony z efektu in real life, o tyle zdjecia obnażają z cała surowością moje ostatnie braki w warsztatcie...
Once Upon a Time in the (Wild) East. This had came to my mind when I looked at some of the reiters' models (maybe old ones in the miniatures line of Wargamer?).
I would like to report that another two bases of reiters from Gosiewski's Foray are ready. Also, the last two are really close, as I have completed the horses and finished the base. Now, only raiders must be painted and glued to the horses.
Unfortunately, despite the fact that I am happy with the overall result in real life, the photos underscore the shortcomings of my latest paint jobs....
I fotka razem z poprzednimi podstawkami.
And the photo together with the last bases.








7 komentarzy:
Piękna robota!
Tak to już jest z rajtarami. Dobrze wychodzą na żywo, ale na zdjęciach już troszkę gorzej. Dlatego jestem pewien że ci pokazani wyglądają genialnie :)
Dzięki panowie za miłe słowa otuchy! :)
Meldunek przyjęty. I to z zachwytem:)
They look fantastic, great job!
Dzięki! Thanks!
Właśnie zobaczyłem. Ładne to, fajnie iż OiM ciągle żyje w rejonie.
Prześlij komentarz