Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bitewniaki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bitewniaki. Pokaż wszystkie posty

środa, 1 września 2021

Finito - 24... 26 punktów

 Czas zamknąć 24 punkty krasnoludzkiej armii do HotTa. Przed Wami komplet podstawek, a nawet ciut więcej, które pozwalają mi toczyć bitwy na 24, a nawet 26 punktów. Jedna podstawka jest ponad stan bo jakoś tak w trakcie wyszło że doszedł nam Hero, i to On na pierwszy rzut.

Hero skonwertowany i poskładany z poprzedniej piechoty włóczników i toporników. Hero to ten kolo na górze dźgający włócznią, a wokół jego pomagierzy-ochroniarze i inni podawacze włóczni. Hero to element za 4 punkty.

sobota, 26 czerwca 2021

A.D.1666 - dogrywka

Jeśli wydawało Wam się, że zakończyłem zabawę z malowaniem modeli do Anno Domini 1666, to się pomyliliście. Mam w zanadrzu jeszcze kilka niespodzianek. Przeszło rok temu otrzymałem od Robsona, jako prezent urodzinowy, zestaw modeli o nazwie Gabinet Osobliwości, zwany też Cabinet of Curiosities. Figurki, które zawiera, to między innymi Doktor Faust, Newton i Monstrum - kolejność dla zmyłki od prawej. 

sobota, 19 czerwca 2021

Ludzie Kardynała finiszują

Ostatni model do mojej małej bandy do Anno Domini 1666 wreszcie skończony. Finiszuje Rochfort. Malowanie modelu inspirowane postacią Rochforta z wersji filmu z moim ulubionym Madsem Mikkelsenem - który btw powinnien grać rolę Wiedźmina ;)

Źródło: https://www.kino.dk/sites/default/files/primary-pictures/threemusketeersnyhed.jpg

Swoją drogą ten sam film posłużył jako inspiracja przy malowaniu muszkieterów do tej bandy.

niedziela, 9 maja 2021

Transmilady

 Dziś z innej beczki, z beczki niedokończonej. Rozpoczęta frakcja Richelieu do AD1666, która do tej pory dorobiła się 4 członków, zyskuje kolejnego...zawodnika. Milady de Winter zasili szeregi drużyny. Na modele już trochę wcześniej narzekałem, chiński mały plastik nie daje pola do popisu. Milady wygląda jak transwestyta w peruce, ale może to i dobrze, teraz należy tak dżenderowo malować no to nikt się do mnie nie przyczepi, że kogoś dyskryminuję. Malowanie szybkie i proste, bo chodziło o szybkie kompletowanie drużyny. W AD1666 grałem jak do tej pory raz. Gra ciekawa z systemem kart zamiast kości. Planuję jeszcze trochę jej pokosztować tym razem swoją własną bandą.







poniedziałek, 20 lipca 2020

Gwardia Kardynała / Guards of Cardinal Richelieu


Żeby się nie wykończyć ciągłym malowaniem tego samego zmieniam co chwilę tematykę figurkową. Tym razem powrót do Anno Domini 1666. Kontynuujemy drużynę wampira Kardynała Richelieu. Podstawą w tej frakcji są Muszkieterowie pod złą mocą Kardynała. Są to tak zwane Ghoule, które nasz ulubiony wampir przekabacił spojrzeniem i dobrym słowem na swoją stronę.
Postanowiłem większość swojej bandy utrzymać w jednym klimacie kolorystycznym. Ma to pasować do samego Richelieu, jak i do klimatu wampirzego. Stąd kolorystyka czarno-czerwona. Czarny mnie mocno stresował, bo to trudny kolor do ładnego malowania (dla mnie na pewno). Trochę wybadałem wcześniej temat i przystąpiłem do akcji. Malowana przeze mnie czerń nie jest prawdziwą czernią. Jako bazę wybrałem German Grey z Vallejo, położony aerografem. Później po prostu starałem się rozjaśniać bardziej wyeksponowane elementy i na koniec przeciągnąć lekko czarnym shade'm Nuln Oil. Na koniec poszły czerwone dodatki żeby nie było nudno. Starałem się ich dodać najwięcej jak się sensownie da. Do tego oczywiście nastąpiła wymiana podstawek na moje własnoręcznie wyprodukowane.
Modele z chińskiego plastiku są bardzo słabe. Co ciekawe, materiał różni się w poszczególnych figurkach. Model Richelieu miał plastik bardziej miękki, tym razem był twardszy. Natomiast jakość w obu przypadkach na niskim poziomie. Detalu prawie nie ma, ciężko z tych figurek coś wyciągnąć przyjemnego dla oka. Trzebaby samemu ręcznie tworzyć detal samym pędzlem. Dlatego traktuję te modele z przymrużeniem oka i bez drastycznego spinania się przy malowaniu, czyli stres lewel midjum ;)

poniedziałek, 13 lipca 2020

Podwójne uderzenie / Double impact


Żeby co poniektórzy całkowicie się ode mnie odp... wrzucam z grubszej trochę rury dwa świeżo skończone zestawy do HotTa.
Po pierwsze primo komplet moich blade'ów. Cztery podstawki krasnali z toporo-siekierami, które rozwalą każdego na swojej drodze jak sam brat bliźniak Alex Wagner.


Po drugie primo kolejny komplecik czterech świeżutkich jeszcze ciepłych włóczników. Podstawki Spear gotowe odeprzeć każdego jak sam drugi brat bliźniak Chad Wagner.


Każda podstawka to 2pkt co razem daje mi nieprawdopodobne 16pkt! I co Panie S.? Zdziwko?


A teraz zapraszam do poważnej galerii.










środa, 8 lipca 2020

Postęp / Progress


Po reprymendzie od Pana Seby wziąłem się za prawdziwą robotę. Koniec publikowania starych niepublikowanych prac. Czas na coś zupełnie nowego. Dziś kolejna paczuszka do Ogniem i Mieczem. Całe mnóstwo piętnasto milimetrowych figurek do podjazdu Gosiewskiego. Usiadłem solidnie i pomalowałem 5 pełnych podstawek Rajtarii. Jak na mnie to mega sukces. W tak krótkim czasie (jak na mnie) pomalowałem tyle maciupkich modeli. I wszyscy są w doniczkach, tak jak lubi Pan Szeperd z Panem Sebą. Swoją drogą muszę się podzielić szczegółami tworzenia tychże podstawek, bo to dosyć odmienne działanie niż się utarło. Miłego oglądania. 


wtorek, 30 czerwca 2020

Gorące zaległości \ HotT arrears

To kolejna moja nieopublikowana praca sprzed wielu miesięcy. Tym razem chodziło o pewien gambit,  w postaci przekonania "przeciwników", że jeśli chodzi o malowanie armii do HotTa wszystko u mnie jest w lesie. Tak naprawdę knułem niecny spisek. Z gotowymi wszystkimi bazami, pomalowanymi do połowy wszystkimi figurkami na 24 punkty oraz jednym w pełni gotowym elementem chciałem wyskoczyć znienacka jako zwycięzca. Niestety wyszło jak zwykle i gdzieś po drodze zabrakło pary.
Z figurkami do mojej armii HotT, według pomysłu Robsona wpisanej w realia Władcy Pierścieni, zapoznaliście się jakiś czas temu w pierwszym w tym temacie wpisie.
Moja armia krasnoludy, głównie Iron Hills, przynajmniej na razie, a pierwszy element do formacja Blade. Proste i szybkie malowanie zastosowane, aby gonić kolegów. Próbuję dokończyć projekt, gonimy dalej.


środa, 24 czerwca 2020

Piętnastomilimetrowe zaległości / 15mm arrears

Kilka dni temu naszło mnie żeby spojrzeć sobie na wpis na BZ o mojej pomalowanej poszkodowanej (o tym kawałek dalej) Husarii. I tu bardzo się zdziwiłem bo okazało się, że nigdy takiego wpisu nie było. Znalazł się wpis z "surowymi" figurkami, ale dalej już nic. W związku z tym postanowiłem to nadrobić. Kawaleria została przeze mnie pomalowana już bardzo dawno temu. Było to tak dawno, że nawet nie pamiętam kiedy to było. Może jacyś zgrabniejsi pamięciowo Zgiełkowicze coś pokojarzą. Po drodze figurki miały przygodę z zetknięciem z kotem, a co za tym idzie dalej z podłogą. Tak przez jakiś czas stały na półce w drzazgach i się kurzyły. Zebrałem więc wszystkie fragmenty do kupy, usunąłem grubą warstwę kurzu i zabrałem się do kompletowania. Wszystkie elementy na szczęście były, ale trochę szkód nastąpiło. Odłamane nogi, ogony, kopie, skrzydła, oddzielenie od podstawek i oczywiście uszkodzenia farby. Na szczęście nie nastąpiła dekapitacja. W skrócie wszystko zostało naprawione w miarę możliwości i prezentuje się teraz jak na zdjęciach. Miłego oglądania (mam nadzieję). Może wkrótce jakiś ciąg dalszy?

sobota, 20 czerwca 2020

Dziś nie porozmawiamy o.../ No talking about...

Skończyłem właśnie malować pierwszą figurkę do Anno Domini 1666. Jest to Kardynał Richelieu z frakcji Ludzie Kardynała. Udało mi się zdobyć figurki do tej frakcji dzięki Robsonowi, tu wielkie podziękowania. Dokonałem drobnych modyfikacji w bandzie i przy pomocy handlu wymiennego zdobyłem interesujące mnie figurki. Jeszcze nie grałem, nie znam również zasad do tej gry, więc niewiele więcej mogę powiedzieć. Wiem tylko, że banda jest dosyć potężna bo jest oparta na wampirach. Stąd też moje zainteresowanie nimi, bo mam słabość do wszelakich nieumarłych.
Trochę informacji technicznych. Niestety figurki są z materiału plastiko-gumo-podobnego i ich jakoś trochę pozostawia do życzenia. Widać to przede wszystkim porównując modele do takich samych wzorów, ale odlanych w metalu. Żywiczne figurki byłyby tu ekstra. Ze względu na okropnie niską jakość podstawek postanowiłem zastąpić je podstawkami własnej produkcji, które to z resztą wymyśliłem właśnie specjalnie pod tą grę. Wkrótce kolejne postacie.

poniedziałek, 15 czerwca 2020

Jaszczur jaszczura pogania / Lizard lizard hustle hustle

Ostatnio w moich pracach malarskich przewijają się głównie jaszczuropodobne stworzenia. Udało mi się niedawno uwolnić w świat kolejną partię. To ponownie zlecenie dla szwedzkiego zbieracza Lizardmanów czy też armii Seraphon, według obecnej GWowej nomenklatury.

Przedstawiam Wam Salamandrę z trzema poganiaczami w postaci skinków z włóczniami. Zestaw miał kolorystycznie pasować do ostatnio pomalowanych Saurusów, których możecie sobie odświeżyć tutaj. Praca nad nimi była całkiem przyjemna choć obawiałem się, że kolejne jaszczury mnie zmęczą. Byli jednak wystarczająco odmienni od poprzedniego zlecenia tak, że dosyć lekko i szybko położyły mi się na nich wszystkie kolory. Mam nadzieję, że taka mała odmiana na chwilę pocieszy choć trochę Wasze oczy.

niedziela, 8 marca 2020

Saurusy sfinalizowane

Udało mi się zakończyć projekt 20 Saurus warriors. Droga była długa bo przez pewien czas brakowało mocy i weny malarskiej. Jest to zlecenie na poziomie premium. Klient zażyczył sobie poziom malowania jak u bohaterów, nic nie pozostało jak wziąć zlecenie i malować. Wyższy poziom spowodował dodatkowe trudności i przedłużenie czasu malowania bo wszystko musiało być na błysk. Nie mogłem tutaj odpuścić w żadnym miejscu. Także możecie sobie wyobrazić, że malujecie dwudziestu praktycznie identycznych bohaterów przykładając się do nich na maksa. Trochę nudno się robiło momentami, a mazianie nie wchodziło w grę ;)

W każdym razie tak prezentuje się efekt końcowy. Mam nadzieję, że się Wam spodoba.


piątek, 4 stycznia 2019

Podstawki gotowe

Każdy poważny Ogr musi mieć swoje bagno, a jeśli nie ma, to na pewno lubi bagno:D Jest co zjeść, jest czego się napić, a większość przeciętnych stworzeń omija te rejony. Idąc tym tropem wpadłem na pomysł bagiennych podstawek. Od bardzo dawna chciałem popracować z efektem wody, który jak się wreszcie okazało daje dużo frajdy. Mamy już styczeń i turniej zbliża się wielkimi krokami, więc chcąc przyśpieszyć pracę nad moją armią przygotowałem hurtowo wszystkie bazy pod moją rozpiskę na 1500 pkt, ale bez problemu zrobię z tego również moją armię na 750 pkt. Podstawki są praktycznie gotowe. Musiałem przewidzieć miejsca, w których przykleję modele stąd raczej miejscowo zrobiłem bajora. Jak są moczary i bagna to musi być też sporo trawska, więc tutaj poszedłem w tufty. Po przymocowaniu modeli dodam również sporo posypki zbliżonej kolorem do zielonych kępek, więc zieleni będzie dużo więcej, bo póki co z nią ubogo;)

Wyszło jak wyszło, mam nadzieje, że się podobają;) Jeśli ktoś chciałby zobaczyć krok po kroku jak powstały moje podstawki zapraszam tutaj. Niektórzy twierdzą, że 50% sukcesu to dobra podstawka, trzeba z tego korzystać:D


niedziela, 5 marca 2017

Początek trochę od końca

Podszedłem do tematu zbierania armii do Warzone trochę nietypowo. Zaczynam moją prezentację od jednostek Light Vechicle, ale równocześnie dowódcy armii. Prezentowana jednostka to Exterminateur Attila Mk.I. Tak się składa, że w wybranej przeze mnie formacji "Rise of the Machine" dowódcą armii może być właśnie Exterminateur Attila Mk.I. Kosztuje 20pkt więcej niż standardowy Attila Mk.I i ma zwiększony Ld  +2. Poza tą opcją jest jeszcze możliwość wystawienia jako dowódcy 732-R4-NCE, który jest pierwszym Attilą stworzonym przez Cybertronic. I tu nie mam pewności, ale ten model wygląda jak Exterminateur Attila Mk.I tylko trochę mniejszy, przynajmniej tak mi się wydaje :) W związku z tym postanowiłem w razie chęci wystawienia go po prostu zastąpić zwykłym dużym modelem, może nikt mnie za to nie będzie ścigał. Model dowódcy chyba łatwo rozpoznać wśród przedstawionych modeli.
Teraz slot Light Vechicle. Są to 3 modele Exterminateur Attila Mk.I. Każdy kosztuje 135 pkt, w sumie kosztują 405 pkt.





Pora na ciekawostki. Wszystkie modele powstały z dokładnie jednego i tego samego wzoru, a jedynymi odcinanymi elementami były ręce od broni. Na dokładkę żaden z modeli nie ma postawy pierwowzoru :)


piątek, 17 lutego 2017

Ogre Firebelly

         Dziś chciałem Wam pokazać moje ostatnie dzieło. Praca ma już ze dwa tygodnie, ale tak to już jest u mnie z pisaniem postów blogowych, i tak dobrze, że się pojawia :)
Model to Firebelly od Games Workshop. Jest to jeden z bardziej lubianych przeze mnie modeli, dlatego pokusiłem się o ponowne go pomalowanie. Możliwe, że poprzedni nawet gdzieś tu jest na blogu, nawet nie pamiętam.
         Poprzedni był pomalowany w klasyczny sposób, ale tym razem chciałem zrobić coś odrobinę innego i zmieniłem chłopakowi wyziewy. Ćwiczę wybuch/ogień plazmowy, ponieważ wkrótce chciałem pomalować model Sci-Fi, który będzie miał właśnie broń plazmową. Jeszcze muszę trochę nad tym popracować, bo nie jestem całkiem zadowolony z efektu.















piątek, 4 listopada 2016

Niespodziewany zwrot akcji!

Ostatecznie pożegnałem się z Warzone'm. Sprzedałem ostatnie Bauhausowe wyrzuty sumienia zalegające mi na półce po Kickstarterze, który zawiódł mnie na kilku płaszczyznach. Byłem pewien, że nie wrócę. Mam ze cztery inne systemy rozgrzebane, a przecież jestem dorosłym, rozsądnym człowiekiem i nawet mam pewne sukcesy w zwalczaniu przemożnej chęci zakupu kolejnych figurek, które spędzą lata w szufladzie.

I właśnie tu na scenę wchodzą Starci Tytani II!

Koledzy zaskoczyli mnie elegancko. Jako że dzieli nas trochę kilometrów, a szczegóły były ustalane osobiście, moje służby wywiadowcze dały się totalnie zaskoczyć. Ofensywa wybuchła mi w twarz, gdy pewnego pięknego poranka wszedłem na Bitewny Zgiełk. Decyzja zapadła bardzo szybko: Wchodzę w to! Nie daruję sobie szansy uczestnictwa w czymś takim i ponownego spotkania z Towarzystwem przy bitewnym stole, a nie tylko wokół niego. Poza tym skoro Szeperd dał się wyciągnąć z historycznych klimatów w czasy, w których absolutnie nie spodziewałem się go zobaczyć, to żadne wymówki w mych ustach nie brzmiałyby poważnie. Mam nadzieję, że chociaż kilty i krata pozwolą pozostać mu przy zdrowych zmysłach w dwudziestym piątym, czy który to mamy wiek.

A bardziej na serio: tego właśnie potrzebuję. Stosunkowo szybkiego, zamkniętego projektu, który pozwoli mi bitewniakowo odżyć, a nie znów zagrzebać się w kolejnym temacie na lata. A Warzone, mimo że nigdy w niego nie grałem, jest wdrukowany w moją podświadomość. Pierwsza figurka do bitewniaka jaką widziałem na żywo to był Blood Beret, pomalowany przez kolegę z podstawówki. I to pomalowany z dokładnością i starannością, o które kolegi roztrzepańca bym nie podejrzewał. Pamiętam ten opad szczęki. Później były zdjęcia w Magii i Mieczu i doskonałe grafiki na kartach do Doom Troopera, które, chwalmy Prodosa, nadal są w oficjalnym użyciu w erze WZR. I tak jak największy sentyment mam do 12 samolotów, które zdobiły karty kalendarza wydawnictwa Bellona na 1996 rok, tak Warzone porusza we mnie struny, których pewnie żaden inny bitewniak już nie będzie miał szans poruszyć. Dlatego też cieszę się że, koniec końców, będę dowodził Imperialem. Obecne wzory imperialistycznych figurek pasują do moich sentymentalnych oczekiwań dużo bardziej, niż figury, będącego zawsze moim pierwszym korporacyjnym wyborem, Bauhausu.

A więc stało się! Nie ma odwrotu! To jest początek mojej rezurekcji! Strzeżcie się!


Jak już dostałem figurki w swoje ręce to wpadłem w taki amok, że nie uświadomiłem sobie, że może wypadałoby uroczyście otworzyć pudełko, jak zrobiła większość Kolegów. Jak o tym pomyślałem, było już za późno.

Zasady zacząłem dopiero czytać. Nabyłem jednak od razu zestaw startowy, bo nie wyobrażam sobie Imperialu bez Piechoty Okopowej. Dorwałem go w bardzo okazyjnej cenie 120zł, ale chyba sklep wyprzedawał resztki. Poza tym wybrałem się na Wilczą i mimo, że nie byłe pełnej oferty, to tak się nastawiłem, że nie wrócę z pustymi rękami, że na moje biurko trafili Operatorzy Sił Specjalnych i Brygadier Rist. Tego ostatniego na pewno nie użyję w pierwszej rozpisce, bo kosztuje 100pkt.
Nad dopięciem rozpiski jeszcze kombinuję. Pewnie coś jeszcze dokupię w listopadzie i zobaczymy co mi się w te pierwsze czterysta punktów zmieści.

Stan posiadania na poniższym zdjęciu. Prace trwają. Wszystko ma już na sobie co najmniej podkład. Czeka mnie teraz ciężkie zadania przejrzenia, które z moich farb jeszcze się nadają do użytku. A potem zobaczymy ile będę się musiał nauczyć od nowa. Mam nadzieję, że moi Okopowcy wybaczą mi zardzewiałe umiejętności.

Następnym razem obiecuję więcej fot i mniej tekstu. Zdjęcia też będą lepsze, bo teraz to było na żywioł.



czwartek, 3 listopada 2016

A teraz coś z zupełnie innej beczki

A teraz coś z zupełnie innej beczki
And now for something completely different

Drugi września Roku Pańskiego 2014 - taką datę nosi mój ostatni wpis, który dotyczył planów stworzenia dywizji osmańskiej do Ogniem i Mieczem. A teraz coś z zupełnie innej beczki - testowa podstawka husarii z podjazdu Gosiewskiego.


Second of September, Anno Domini 2014 - this is the date when I have posted my last entry to this blog. That post was about plans to create a division-level army of the Ottoman Empire to By Fire and Sword system.  And now, for something completely different, thereby I present a single stand of Polish-Lithuanian Winged Hussar unit from Gosiewski Foray.

Postanowiłem nie przejmować się bardzo techniką, czy przejściami kolorów i po prostu malować - jak obraz - dla zabawy. Więcej nie ma co komentować, wszystko jest na zdjęciach.

I have decided not to worry too much about techniques and the choice of colours. Instead I simply started painting from imagination - like a painting - just for fun. There is nothing more to comment about, everything is in pictures.


Na półce już czeka zapodkładowany szef i dwie pozostałe podstawki husarii. Reszta podjazdu oszlifowana. Może uda się do końca roku?

Commander and the rest of the hussars banner are waiting primed on the shelf, the rest of the army is cleaned from the moulds. I hope I will be able to finish this little force by the end of the year.


Ostatnia rzecz: wzorem Szeperda postanowiłem zamieszczać zgrubne tłumaczenie postów - skoro zaczyna to być standard w świecie blogowym, to chyba warto się dostosować.

One last thing: like Szeperd, I have decided to start translating (roughly) entries to English, as this seems now like a standard in the blog community.


Do zobaczenia wkrótce (mam nadzieję).

See you soon (I hope).


RSS FeedRSS