środa, 9 czerwca 2021

Pezhetairoi z oszczepami 1/2

Piesi Towarzysze z oszczepami to jednostka, która występuje w listach armii post-aleksandryjskich niezwykle rzadko. Z tego co kojarzę, Pezhetairoi można znaleźć jedynie w WAB (Warhammer Ancient Battles) i właśnie w CLASH of Spears. Również we współczesnych grafikach, pokazujących żołnierzy okresu ich przedstawień jest niewiele. Zapewne dlatego, że tak wyekwipowani piechurzy byli używani głównie w oblężeniach i potyczkach a nie w regularnych bitwach, które są głównym polem zainteresowań twórców. Tym bardziej cieszy, że CLASH daje możliwość budowy tak niepopularnych, a przecież podstawowych, jednostek m.in. Pyrrusa. Modeli Pezhetairoi z oszczepami oczywiście nie ma a ekwipowanie statycznych sarissophoroi jako oszczepników nie jest optymalnym rozwiązaniem. To w końcu modele zaprojektowane do tworzenia zwartych, powolnych linii. Na szczęście podstawowe wyposażenie (zbroja, nagolenniki) charakteryzuje nie tylko falangitów ale również hoplitów czy macedońskich hypaspistów. Dlatego do budowy moich oszczepników posłużyli mi właśnie hoplici, którzy z racji sposobu walki (impetyczne szarże całych linii) mają bardziej dynamiczne pozy [* pisząc impetyczne, miałem na myśli nie szarże w stylu kawalerii a przepychanie się linii "bark w bark"]. Oszczepy pochodzą z resztek ramek kawalerii i skonwertowanych sarris. Głowy i tarcze to elementy klasycznych pikinierów od Victrix. Jednym słowem do ich budowy użyłem głównie hoplitów i regularnych falangitów. Część modeli ma nawiercone lewe ręce tak, aby poza tarczą, mogli trzymać również zapasowe oszczepy. Dobrze wygląda, jak w oddziale przynajmniej kilku ma więcej niż jeden oszczep. Łatwiej zrozumieć ich funkcję w grze.

Macedonians at the Siege of Halicarnassus. Artwork by © Johnny Shumate   

Zanim nie sięgnąłem po CLASH nie skojarzyłem, że falangici walczyli bez użycia sarris. Wiedziałem, że walczyli w oblężeniach itd. ale nie połączyłem faktów. Dlatego znalezienie ich w CLASH a nawet znalezienie grafik przezbrojonych w oszczepy Pieszych Towarzyszy było miłą niespodzianką. Nie wiem na czym to polega ale oszczepnicy, uzbrojeni lepiej niż peltaści, w charakterystycznych hełmach frygijskich i z dekorowanymi, okrągłymi tarczami są dużo, dużo bardziej smakowici. Dlatego przy ich budowaniu i malowaniu miałem sporo zabawy. Proste konwersje z użyciem elementów Pieszych Towarzyszy i hoplitów dały znakomity efekt. Ostatnio miałem przyjemność przerabiania i/lub pozowania sporej liczby plastikowych modeli. Sama frajda. Zwłaszcza tak dobrych modeli jak Victrix i Mantic.






Samo malowanie idzie bardzo szybko, bo mamy w miarę jednolity i ograniczony do może trzech kolorów ubiór. Tarcze robią lwią cześć roboty, a samo budowanie modeli jest wyjątkowo przyjemne. Choć jako usprawiedliwienie dodam, że malowałem ich wyjazdowo. Przy innym niż zwykle świetle. Dlatego efekt może odbiegać od zamierzonego.

Słowem końca wspomnę, że prezentowana dzisiaj szóstka to część 10 osobowego oddziału, do którego brakującą czwórkę już zdążyłem skonwertować. Będę ich malował razem z brakującą dwójką pikinierów.


12 komentarzy:

Pepe pisze...

Wyborni!

Phil C pisze...

awesome painting and the flocking of bases look great too!

MiSiO pisze...

Thanks Phil! Truth is bases are more important than models for the final effect. I would say 65%. That is why I do test bases before I start painting. Bright sand tones with dark sides does the Best job in my opinion.

robson pisze...

Bardzo fajni. Podoba mi się wstęp wyjasniajacy ich role. W sumie w clash nie bardzo widzę miejsce dla pikinierow - w skirmishu ich bron jest właściwie bezuzyteczna.

MiSiO pisze...

Tyle, że CLASH to nie tylko skirmish w sensie planowych wypraw zwiadowczych, a również potyczki rozbitych oddziałów na marginesie większych bitew czy maruderzy walczący o przeżycie na obcym terenie itd. Stąd słonie czy piki. Ale tak. Pikinierzy nie są optymalną jednostką w tego typu rozgrywkach. Nie są bezużyteczni ale nie są optymalnym wyborem.

matheo pisze...

"hoplici, którzy z racji sposobu walki (impetyczne szarże całych linii)"

Eee?

:D

MiSiO pisze...

Rozumiem, że hoplici nie wpadali siebie liniami? Gdzies czytałem że z powodu tego sposobu walki zajmowanie wzniesienia tworzyło istny impas, bo atak pod górę był niemożliwy a atak z góry dawał tak dużą przewagę, że dochodziło do sytuacji gdy zajmujący wzgórze czekali a stojący w dole np. palili całą okolicę.

matheo pisze...

No zgadza się, ale to raczej chodziło o trudność z utrzymaniem szyku, a nie impet szarży :)

MiSiO pisze...

Oczywiście. Nie chodziło mi o szarże w stylu germańskim czy hetairoi. W każdym razie modele hoplitów są bardziej dynamiczne.

szeperd pisze...

Kolejny rarytas. Malowanie i modele robią zdecydowanie większy efekt, niż 35%!

Telamon pisze...

Jakie frakcje w ogóle pojawiają się w Clash of Spears? Są Seleukidzi bądź Etruskowie?

MiSiO pisze...

Seleukidzi to trochę inny rejon świata i ciut później, więc na razie ich nie ma. Ale Etruskowie są. Są wszyskie armie/nacje mające kontakt z Rzymem podczas jego dojścia do władzy w rejonie. W skrócie mamy Rome, Carthage, Greeks, Gauls, Iberians, Italians, Macedonians.

https://cilliancleland.github.io/clashculator/ tutaj znajdziesz szczegóły

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS