poniedziałek, 25 kwietnia 2022

Wojna domowa - epizod piętnasty

Nadal czekamy na pudło z posiłkami do Enforers ale czas oczekiwania nie jest czasem zmarnowanym. Prace hobbystyczne postępują. Do końca piewszej "partii" modeli zostało jedynie dwóch, już częściowo pokrytych farbą Enforcer Operatives. Skończony jest Strider oraz Peacekeeper Captain.

Strider to zdecydowanie największy model jaki do tej pory pomalował Młody. Przy sklejaniu używałem super glue, więc ten etap prac syna ominął (PVC) ale pod pilnym okiem przyjmowałem uwagi dotyczace tego jak ustawić fiurkę na bazie. Nogi mają sporo kulowych połączeń, więc pozowalność pojazdu kroczącego jest spora. Samo malowanie też przyspożyło sporo wyzwań, bo w końcu nie jest łatwo wszędzie dostać się pędzlem, bez zabruszenia powierzchni stojących na drodze. W sumie pomagałem jedynie przy cieniowaniu kokpitu i nakładaniu kalkomanii (znalazłem resztki arkusza z numerami do nienieckich czołgów), więc przyznam, że Młody wykonał kawał solidnej pracy. Po zabezpieczeniu modelu lakierem, Młody pododawał jeszcze trawki i kryształki. Gotowy model możecie zobaczyć na poniższych zdjęciach.







3 komentarzy:

Pepe pisze...

Model zacnie pomalowany jedynie ten element o który opiera nogę jest ta ze 2 poziomy niżej jeżeli chodzi o jakość. Może namówisz syna aby jeszcze popracował nad tym elementem?

MiSiO pisze...

Mówisz o metalowym panelu ściany na pdostawce? Tego może nie widać na zdjęciu ale jest fajnie potraktowany wash'em i przetarty suchym będzlem. Może jednak przyciemnimy go trochę? To nie jest zły pomysł!

robson pisze...

Rośnie Ci konkurencja MiSiO ;) do tego wychowana na własnej piersi ;)

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS