A właściwie, to jeden Tomb King i dwóch Liche Priest'ów do systemu Warmaster. Po prostu wolałem jakiś bardziej świąteczny tytuł ;) Pierwszy od lewej gotowy był już dawno temu, natomiast pozostała dwójka zalegała w szufladzie już od dobrych kilku lat... I zapewne byłoby tak dalej, gdyby nie pewna warmasterowa impreza, przed którą rzuciłem się do klejenia całej masy rzeczy, które powinny być dawno zrobione. Rzecz jasna z niczym nie zdążyłem, ale siłą rozpędu nadrobiłem bardzo poważne zaległości, co szczęśliwie przybliża mnie do całkowitego ukończenia armii. Widać jednak, że nic tak nie mobilizuje, jak bliska perspektywa gry.
Mam nadzieję, że to nie jest mój ostatni występ w tym roku. Na warsztacie jest jeszcze ciężarówka Orków do Warhammera 40 000, cztery albo i pięć oddziałów rydwanów Nieumarłych do Warmastera, a w tzw. międzyczasie chciałbym zrobić jeszcze coś zupełnie niezwiązanego z powyższymi tematami...