sobota, 29 czerwca 2024

Spaghetti w puszce

Jeśli mieliście niedosyt po ostatnim wpisie z Włochami z II wojny światowej, to dzisiaj mam kolejną, solidną porcję prac od naszego dobrego znajomego z Północy. Najwyraźniej Samu włączył dopalacz i znowu odstawił mnie w pustynnym pojedynku o kilka długości. Ale Tobruk jeszcze się trzyma, jeszcze nie padł... Co dzisiaj? Różnorodna mnogość i mnoga różnorodność, w tym po raz kolejny nitowane puszki. W imieniu Autora zapraszam. Zaczynamy od czołgu, czyli Carro Armato M14/41.

środa, 26 czerwca 2024

Fortyfikacja ziemno-drewniana (wał hakowy) - finał

W wyniku dobrego tempa prac, sprzyjającej pogody ułatwiającej schnięcie oraz rosnącej z każdym oddanym frontem robót motywacji, zakończyliśmy budowę kolejnej makiety! 

Po dodaniu kilku figurek (malowanych Speedpaints) makieta nabrała ludzkiego wymiaru. Punkt odniesienia w postaci kilku wojów zdefiniował skalę tego typu konstrukcji ziemno-drewnianych.

Do zakończenia prac zostało jeszcze wylać jedną lub dwie warstwy akrylowej wody oraz w kilku miejscach dodać ziemi, bo albo jej brakuje i przebija tektura albo jest potrzebna z powodów wizualnych. Natomiast wstęgę można przeciąć już dzisiaj.

W artykule na którym bazowaliśmy (wspomniałem o nim w poprzednim wpisie), opisano umocnienia Oleśnicy ale szkice 3D jak i przekroje w skali, pokazują na każdym rysunku co innego (w kwestii szczegółów), bo i pochodzą z różnych źródeł i często odnoszą się do umocnień jako takich a nie tych oleśnickich [1]. Natomiast model bazuje na pokazanych szkicach w kwestii konstrukcji czy proporcji. Wybraliśmy po prostu warianty bardziej atrakcyjne lub łatwiejsze modelarsko.

Uśredniliśmy wysokość i szerokość samego wału, bo te był różne. Miała miejsce swoista interpolacja. "Wał u podstawy mógł mieć do 10m i wysokości do 6-7m", natomiast nasz ma ok. 6-7m u podstawy i ok. 4m wysokości. Przyjmując, że figurki w 28mm mają te historyczne 160-165cm wzrostu. Wał jest więc ciut mniejszy niż by mógł być ale dzięki temu jest bardziej kompaktowy i mieści się na mniejszej podstawce.

Jak się Wam podoba? Mnie bardzo.

wtorek, 25 czerwca 2024

Fortyfikacja ziemno-drewniana (wał hakowy)

Od kilku lat, co roku, kiedy tylko w szkole wybije ostatni dzwonek, mój salon zaczyna wyglądać jak stolarnia. Na desce leżą kleje, narzędzia, deski, patyczki, listewki, piasek i inne, podstawowe narzędzia modelarskie. To drużyna Antka i moja zaczynają coś budować. W tym roku wpadłem na pomysł, że w wakacje zorganizuję 4-dniowe warsztaty dla dzieciaków, na których zbudują coś, co kiedyś zbudowałem jakoś w 2007 roku, choć w mniejszej skali, do DBA. Fragment wału drewniano-ziemnego (wał hakowy). Mój model obozu do 15mm armii Wczesnej Polski, gród refugialny, czyli służący okolicznym mieszańcom jako miejsce schronienia w momentach zagrożenia, miał 8x8cm. Był też pomyślany w 15mm skali.

sobota, 22 czerwca 2024

Ulthuan Redivivus

Piętnaście lat temu (!) targnąłem się na śmiałe zadanie i przerobiłem podstawki do armii High Elves. Wszystko zaczęło się tutaj (nieprawda - tutaj, i to Gobos obiecał mi, że wszystkie przerobi, ale mnie wystawił...). Potem można było śledzić postępy kolejnych przeróbek we wpisach o tytule 'lifting', by wreszcie zobaczyć finał całej, mozolnej pracy. Dla kronikarskiej ścisłości - armię High Elves zacząłem malować bodaj w 1997 roku (!!!)... I choć Gobos wykiwał mnie w 2008 roku, to dzisiaj muszę napisać, że jest Geniuszem. Tak, skusiłem się na kupienie zasad do The Old World. Tak, zamierzam kiedyś zagrać Elfami z Ulthuanu. Tak, po raz kolejny będę przerabiać podstawki do całej armii, tym razem dostosowując je do wymiarów obowiązujących w zasadach TOW. 

wtorek, 18 czerwca 2024

Ordnance QF 6-pounder

Ostatnie działania zaczepne Samu sprowokowały mnie do podjęcia właściwych środków zaradczych. Kupa żelastwa, która zwaliła mi się na głowę, prosi się po prostu o wesołe ostrzelanie i żwawy powrót do warsztatów naprawczych. Nic tak dobrze nie robi opancerzonym pojazdom, jak strzał z armaty. Cytując klasyczną piosenkę: tak się tutaj wita, nieproszonych gości. No zdjęciach poniżej znajdziecie bowiem przeciwpancerną armatę kalibru 57mm, zwaną Ordnance Quick-Firing 6-pounder 7cwt, będącą brytyjską konstrukcją z czasów II wojny światowej. Armata ta służyła jako podstawowa broń przeciwpancerna zarówno w armii brytyjskiej, jak i amerykańskiej (zresztą produkowano ją również i za oceanem). Malowanie nie zaskoczy nikogo, bowiem schemat kolorystyczny sprawdzony jest już w przypadku poprzednich oddziałów i sprzętów brytyjskich z czasów wojny w Afryce Północnej. Za to dwa zdania o tym, jak rozwiązałem brak w zestawie startowym odpowiedniego rozmiaru podstawki. Trochę gryzłem się z tym, żeby armata stała na półce czy stole tak solo, bez niczego. Wpadłem więc na pomysł, żeby połączyć dwie mniejsze podstawki, wycinając odpowiednio jedną z nich. Wyszło dość nietypowo, ale mnie się ostatecznie podoba. A Wam?

sobota, 15 czerwca 2024

Italian Warmachine

Wtorkowy wpis z Finlandii, na temat włoskich uzupełnień, był jedynie wywiadowczą przykrywką, żeby zmylić moją czujność. Wczesnym rankiem zbudził mnie charakterystyczny klekot gąsienic i ryk silników. Czołgi... Dzisiaj oddaję głos Autorowi, który postanowił wyprowadzić pancerny prawy sierpowy na moje lekkie formacje brytyjskie, rozrzucone po libijskiej pustyni:

After Adrian's surprise spring offensive my Italians were in a dire need of fresh reinfoircements. They were desperate for some hard hitting heavy armor. And then the Comando Supremo sent these...

Carro Armato L6/40. A beast with as much as 40mm riveted armor wielding a mighty 20mm Breda 35 autocannon!

czwartek, 13 czerwca 2024

Hobgoblin Wolf Riders oraz ich Khan

Kiedy w 1994 roku Games Workshop wydał podręcznik do Chaos Dwarfs, armia ta stała się moją ulubioną armią. Poza już ikonami tego okresu, nawiązującymi do starożytnych Sumerów krasnoludami z wielkimi czapkami i skrzydlatymi bestiami Lammasu, w armii mieliśmy również hobgobliny. I tak, jak Sneaky Gits (których dzisiaj bardzo lubię nawet mimo jedynie 3ch wzorów modeli) byli ciekawi tak hobgoblińskie balisty i wilcza kawaleria (zawsze miałem słabość do tej jazdy gdy grałem zielonoskórymi) to absolutne gwiazdy. Balista o kapitalnych proporcjach, wilcza kawaleria nawiązująca do lekkiej jazdy z Azji Mniejszej... Cudeńka. Balisty już widzieliście, więc o nich nie ma co więcej pisać. Natomiast wilki...

wtorek, 11 czerwca 2024

Rinforzo

Moja krótka nieobecność w Afryce Północnej została skrzętnie wykorzystana przez włoskie oddziały, które niespodziewanie wzmocniły swoją liczebność. Wszystko to dzięki kolejnym jednostkom wychodzącym spod ręki Samu. W sumie to bardzo się cieszę, bo przez ostatnie tygodnie temat Bolt Action zdominowali w zasadzie moi Brytyjczycy. Na szczęście nasz mały, pustynny pojedynek wraca (mam nadzieję) na tapet. Dzisiaj mam przyjemność, w ramach gościnnego wpisu, zaprezentować kilka oddziałów rzeczonego wzmocnienia. Pierwszy z elementów, jaki można zobaczyć na poniższym zdjęciu, to oczywiście włoski moździerz.

Oprócz moździerza Samu pomalował mały skład, złożony z czterech piechurów, których znamy już z poprzednich wpisów. 

sobota, 8 czerwca 2024

Zaleskie Zakapiory, czyli Pyke Syndicate Foot Troopers #3

Ostatnie naprawdę wyjazdowe malowanie, które pamiętam, miało miejsce gdzieś w pierwszej dekadzie obecnego wieku u Johnny’ego na działce. W pocie czoła starałem się tam nadać barwy oddziałowi Hammererów.

Jako że przeżywam drugą młodość/szczyt motywacyjny/kryzys wieku średniego (niepotrzebne skreślić), uznałem że nie wypada przegapić okazji w postaci tygodniowego pobytu pod granicą litewską. Na szczęście Pyki czekały w podkładzie, bo inaczej bym nie ogarnął - jak zwykle pakowanie do ostatniej chwili. 

Wybór farb na szybko, dwa pędzle i jazda. Był element wyzwania, aby ukończyć figurki do poziomu TT tylko z użyciem tego co zabrałem, ale się udało. Utensyliów podstawkowych nie zabrałem, więc to będę musiał ogarnąć po powrocie. 



Zdjęcia też w warunkach polowych, ale ma to swój urok. ;)
Jedna z ośmiu gościów, które przyjechaliśmy dokarmiać się załapała.


Kiedyś tam może ich jeszcze dopieszczę, ale na razie jest kolejny oddział, który można bez zbytniego wstydu wystawić na stół.
Czas malowania od podkładu to stanu obecnego to około 11h - jak na mnie błyskawicznie.
Oby tak dalej! ;)

czwartek, 6 czerwca 2024

Zapchajdziura

Najbliższe "multibasing" czyli podstawkom scenicznym, co Stary Świat może zaoferować to "unit fillers" czyli zapchajdziury. Niewielkie, kilkupodstawkowe elementy, przemycające pierwiastek dioramy do typowego regimentu (których za wiele w The Old World i tak nie widać) piechoty czy jazdy. Można w środek wielkiego klocka zombie wstawić dla przykładu kaplicę. Można między krasnoludy wstawić wózek z urobkiem kopalnianym itd.

Przeglądając modele do moich Chaos Dwarfs trafiłem na coś ciekawego. Ni to pochodnię ni to płonącą kolumnę. Coś jak wielki znicz. Przemysłowe źródło ciepła lub światła... Może swoisty stos religijny? Portale oferujące modele 3D mają sporo figurek imitujących najnowsze, twórcze wypociny a'la Legion of Azgorh od Forge World. Była to armia powstała na bazie Krasnoludów Chaosu, z trudnym do przełknięcia piętnem Forge World. Wszystko było bardziej. Bardziej złe, bardziej przerośnięte i dziwne. Pojawiły się parowe pociągi, działa kolejowe i całkowity brak "big hat"'ów. Armia oderwana od stylistyki starego świata. Sporo modeli 3D dostępnych na rynku, nawiązuje do tego okresu, choć są też serie sięgające do korzeni. Czasem jednak trafi się element, który jest na tyle uniwersalny, żeby pasował do frakcji niezależnie od jej stylu. Kolumna jest na tyle uniwersalna a przy tym ma kilka elementów jasno sugerujących, że to Chaos Dwarfy, że postanowiłem ją wcielić do armii. Mimo jej mocnego, industrialnego klimatu pasuje a umieszczony na 50mm podstawce doskonale wpasowuje się w oddział. Czasem potrzeba niewielkiej odskoczni od malowania ciągiem tego samego.

P.S.

Na końcu wrzuciłem zdjęcie czegoś nad czym pracuję i co pojawi się na zgiełku niedługo.

poniedziałek, 3 czerwca 2024

Iron Daemon (Hellfane)

Często jest tak, że to nie wielkość modelu decyduje jak szybko się go maluje. Z mojej obserwacji wynika, że różnorodność detali i powierzchni jest kluczowa. Niech za przykład posłuży wspomniany niedawno model Hellfane'a od Mantic. Wielka bestia. Jeśli natomiast rozbijemy model na rodzaje powierzchni to mamy dwie. Skalę i metal. Model powinno mi się więc udać pomalować błyskawicznie!

Do roboty!

Metal postanowiłem pomalować na złoto i srebrno, więc w sumie są 3 kolory/tonacje o które trzeba zadbać na figurkce. Niewiele zwłaszcza, że wszystkie z powyższych można szybko nałożyć z użyciem aerografu (metalowe speedpaints) lub dużego pędzla. Metalowe speedpiants aerografem nakłada się kapitalnie. Serdeczxnie Wam polecam.

Główną powierzchnią, która będzie przyciągała wzrok była jednak skała, więc postanowiłem wykorzystać na niej sprawdzoną metodę malowania roztopionej lawy. Metoda prosta, polegająca na zrobieniu wash'a z ciemnej, czerwonej farby, która wpływając w zagłębienia, pozostawi lekki, czerwony filtr na czarnym (Death Reaper od 2TC) podkładzie. Następnie dodałem kolejne czerwone wash'e, im jaśniejszy tym głębiej. Na koniec całość przyciemniłem bazowym kolorem z użyciem suchego pędzla a najbardziej prominentne krawędzie potraktowałem ciemno-szarym.

RSS FeedRSS