Dziś na stronie GW możemy obejrzeć i co najważniejsze zakupić najnowszy produkt tej firmy czyli „Dreadfleet”. Jest to gra, jak to się mówi, jednopudełkowa. Czyli, przynajmniej na ten moment, komplet potrzebny do gry dostaje się przy pierwszym zakupie w jednym pudełku.
No, ale co to za gra? Gra toczy się w świecie Warhammer Fantasy i są to potyczki morskie. Zaliczyłbym ją do planszówek. Rozmiar planszy z pudełka to około 105x150cm, a dokładniej 5’x3,5’. Druga ważna rzecz to wielkość okrętów. Ponieważ są one w przeróżnym stylu wymiary się troszkę różnią, ale długość statku to mniej więcej 10cm. Nie zagłębiłem się jeszcze w temat na tyle żeby powiedzieć Wam więcej więc zapraszam zainteresowanych do zapoznawania się na własną rękę.
Tutaj możemy zobaczyć wiele szczegółów łącznie z wszystkimi statkami dostępnymi w grze, planszą, kartami, dodatkami itd. Itp. Gra wygląda interesującą, a że czasem w głowie pojawia mi się wizja zagłębienia się w jakieś bitwy morskie to staje się dla mnie ciekawą alternatywą. Jeden minus - "while stocks last" - gra podobno została wyprodukowana w ograniczonej ilości egzemplarzy i podobno sprzedaż ma trwać tylko do wyczerpania tych zapasów. Hmm, zastanawiam się czy to prawda czy tylko chwyt żeby ludzie rzucili się do zakupów. Obojętne jaka wersja jest prawdziwa, obie uważam za skandalicznie buracką formę sprzedaży.



10 komentarzy:
Czyżby próba reaktywowania legendarnego Man O' War?
To samo było z nową edycją Space Hulk - tez już się jej nie da dostać...
No proszę, co za nowość. Wizualnie wygląda to bardzo przyjemnie a okrętom dość łatwo można przypisać przynależność 'rasową'. Nie kupię, więc niech tam sobie 'while stocks last' last.
Właśnie miałem Space Hulka przywoływać. Może pora wystawić mojego na sprzedaż. I tak w niego nie gram, a tak może coś zarobię. ;)
A stateczki jakoś mnie nie podniecają. Większość jest toporno-napuchnięta. Podoba mi się tylko zepsuta ryba i ośmiornica. No jeszcze statek widmo jest ok.
Ale modele dużo ładniejsze o tych, które pamiętam z Man O'War. Ciekawe czy ta gra jest w stanie dać tyle radochy co wspomniany Man O'War, biorąc pod uwagę, że teraz jestem prawie dwa razy starszy niż wtedy, gdy w niego grałem :D
Ale w sumie fajnie, że sięgają po stare, sprawdzone wzorce!
Ja jednak jestem załamany :
1 Ceną
2 Odgrzewanie starego kotleta
Wolę Uncharted Seas, wkrótce na Zgiełku recka podręcznika a potem niespodzianka!
To samo było z Space Hulk. Również Talizman został odświeżony. Okręty są ładne. Pytanie jak z grywalnością i jakość/cena.
Całość wygląda nieźle. Jak to dobrze, że człowiek na newsletter'a :D
Mój klub kupuje tą grę, jak się zagra to może coś więcej napiszę
Czyli rozumiem, że to też zniknie wkrótce ze sprzedaży.
Oglądnąłem sobie to Uncharted Seas wyglądają interesująco. Jednak ogólnie sam klimat warhammerowy mi się tu podoba. Jak Cezary pograsz to wrzuć na blog jakąś krótką recenzję, chętnie poczytam.
Już pograłem, teraz kończę resztę floty malować:) Obiecuję wrzucić jakoś od kwietnia, ale w końcu przyjedzie wena!
Prześlij komentarz