Dziś mniej typowo. Dziś nie o modelach a o terenach.
Od pewnego czasu kompletuję tereny do Ogniem i Mieczem. Mam już gotową wioskę, którą prezentowałem jakiś czas temu. Mam i zagajniki, używane już do gry w DBA. Mam też pola uprawne z wycieraczki kokosowej. Brakowało mi rzeki.
Podchodziłem do tematu kilkukrotnie. Zawsze rozbijałem się o brak odpowiedniego modelu. Nie chciałem robić rzeki samemu. Jest to bardzo kłopotliwe (baza rzeki musi być sztywna aby klej wikolowy jej nie zdeformował) i czasochłonne. Ostatnio znalazłem jednak rzekę firmy http://www.totalbattleminiatures.com/. Rzeka ta jest "pre-cast'em" ale nie żywicznym. To teren z gumo-podobnego materiału, który wymaga jedynie częściowego malowania brzegów. Wody się nie maluje. Dzięki takiemu a nie innemu odlewaniu, środek rzeki ma półmatową powierzchnię przypominającą brudną wodę (TUTAJ). Brzegi natomiast są przygotowane do malowania. Cały system podoba mi się bardzo.
Zestaw składa się z 4 segmentów o długości 30cm każdy. Jednym słowem idealna długość. Dostępne są zestawy z zakrętami, rozgałęzieniami itp. ale ja kupiłem jedynie 4 segmenty. Na szczęście, z powodu opóźnienia w realizacji, dostałem od producenta 2 zakręty, które na pewno się przydadzą i znacznie urozmaicą możliwe sposoby ustawienia rzeki.
Rzeka jest elastyczna. Dzięki temu idealnie przylega do stołu. Nie piaskuję blatu do gry a jedynie maluję na brązowo, co jeszcze poprawia przyczepność. Znacznie ułatwia to przesuwanie modeli po stole, bo gumowa rzeka nie przesuwa się przy byle dotknięciu.
Do rzeki znalazłem most drewniany. Oferta mostów jest znacznie bogatsza i było z czego wybierać. Nie chciałem mostu kamiennego, bo pomyślałem, że walki o przeprawy odbywały się częściej o drewniane niż o kamienne mosty. Zwłaszcza gdy bronić ich przeciw Tatarom ma Zasieczna Straż.
Zestaw składa się 5 elementów. Do skompletowania mostu potrzeba 3. Dodatkowe podpory można wykorzystać zależnie od posiadanej rzeki.
Most wykonany jest dobrej jakości żywicy. Detale są wyraźne, nadlewów mało. Jedynym problemem będzie długość kładki, która może być 1-2cm za wąska ale żywicę tnie się łatwo i dołożenie kilku desek nie będzie problemem.
W najbliższym czasie wrzucę całość, most i rzekę, do wody z mydłem i porządnie wyszoruję. Jak pomaluję, na pewno się pochwalę!









4 komentarzy:
Obie makiety zapowiadają się świetnie! Drogie były? No i zastanawiam się, jaką farbą pomalujesz brzegi rzeki, żeby nie popękała przy co większych wygięciach.
Maluj, gdyż CHCĘ to zobaczyć gotowe :)
Właśnie ciekawe czy nie będzie farba z brzegów odłazić. Ale jakby się delkiatnie z tą rzeką obchodzić to może nie...
Most mi się strasznie podoba! :) Aż chyba sobie sprawię taki jak będę miał potrzebę. :)
Farba lateksowa ponoć nadaje się świetnie. Gdzieś w sieci widziałem maty do takiego własnie czesiowego malowania i rolowania potem. Ponoc sie to sprawdza.
Pomalowałem brzeg akrylową farba z tubki. trzyma się bez żadnym problemów.
Prześlij komentarz