Nie idzie mi coś zmienianie przyzwyczajeń i regularna praca malarska. ;) Ale nie jest też wcale tak, że zupełnie nic nie robię. Niestety, po staremu, łapię się za to na co akurat mam wenę i wszystko leży rozgrzebane. Walczę właśnie z żywicą w różnych postaciach i postanowiłem, ku automobilizacji, dwa eksponaty Wam pokazać.
Tak. Miałem nic nie kupować do WZR dopóki nie pomaluję pierwszej partii, ale -50% na zamknięcie Fabera (chlip chlip) przekonało mnie, że warto się ugiąć. Nie wiem czy Hurricane Walker do dobry zakup dla w sumie jeszcze bardzo małej armii, ale jest duży i fajny. :) Czołg za to, to typ 97 Chi-Ha do Bolt Action. Kilkuletni już wyrzut sumienia, mimo że sam system jest jedną ze świeższych moich inwestycji.
Jakoś tak z nim mam, że a to przykleję trzy elementy, a to po dwóch miesiącach coś podszlifuję, a to po kolejnych dwóch stwierdzę, że jeszcze trzeba zaszpachlować i tak stoi na tym parapecie.
Hurricane Walker jest lepiej odlany, ale też się nie ustrzegł uskoku i to w dość newralgicznym punkcie, mianowicie na nosie. Dwukrotne szpachlowanie i szlifowanie dało radę, ale co zrobić z mocno widocznym uskokiem na szybkach kabiny, do których nie ma dostępu, nadal nie mam pomysłu.
Dobra, bo miał być szybki rzut oka na warsztat, a się rozpisałem. Mam nadzieję, że wkrótce uda mi się pokazać coś w bardziej zaawansowanym stanie.



5 komentarzy:
No proszę, czyli coś się dzieje. Chętnie bym popatrzył na efekty końcowe. Keep on moving :)
Także jestem ciekaw "next step'ów" :)
Trzymam kciuki za postęp prac!
Hurricane - piękny model! Czekam na swój wpis ale do tego muszą się pojawić wpisy takie jak te.
Bolt Action? Coś wspólnego z nową edycją?
Dzięki za wsparcie!
Coś tam ruszyłem z czołgiem. Montaż zakończony, jest pierwsze kamo, ale coś mi nie do końca wyszło, więc będę przemalowywał.
Czeka od pierwszej edycji. Na szczęście w drugiej zmienili tylko podręcznik i Niemców, więc nie muszę kupować nowej księgi. ;)
Prześlij komentarz