Dzisiejszy wpis traktuje o kontrastach. I to co najmniej dwóch. Pierwszy dotyczy prezentowanej jednostki, drugi - użytych farb. Oddział, który można zobaczyć na zdjęciu poniżej, to lekka jazda chorwacka z XVII wieku. Wchodzi ona w skład wojsk cesarskich i stanowi, jakże świetne, urozmaicenie tej, w gruncie rzeczy, zachodniej armii. Chorwaci mają swoją własną listę podjazdową, swój pułk, mogą też posłużyć jako straż przednia zgrupowania. Na wiosnę kupiłem całkiem sporo chorwackich blistrów, ale nie byłbym sobą, gdybym nie pomieszał tych wzorów z figurkami innej nacji. Znawcy tematu na pewno wiedzą, o czym mówię. W każdym razie na pierwszy ogień planuję pomalować pięć podstawek do wspomnianej straży przedniej. Pierwsze dwie prezentują się właśnie tak, jak na zdjęciu. Jest to zatem, w porównaniu do stonowanych kolorystycznie kirasjerów w koletach czy pancerzach, barwny kontrast. A do tego słowiański.
Drugi kontrast, i to dosłowny, to farby z serii... Contrast. Z owym wynalazkiem zetknąłem się początkiem roku, podczas urodzin u Gobosa. Solenizant dostał te farby w prezencie a ja miałem nawet okazję wykonać kilka pociągnięć dwoma, czy trzema kolorami. Efekt był ciekawy, nie zakładałem jednak, żebym sam miał tego próbować. Głównie dlatego, że nie potrafiłem sobie wyobrazić działania tych farb na figurkach w skali 15mm. Za małe powierzchnie, za dużo dłubania, myślałem.
Z drugiej strony, czytając różne recenzje, czy choćby wpisy Gobosa na ten temat, świtało mi w głowie, że jest to szansa na przyspieszenie procesu malowania. Tak właśnie zacząłem się łamać. A może by tak spróbować chociaż w przypadku malowania koni? W końcu dojrzałem do decyzji, pojechałem do sklepu po dwa (no może trzy) odcienie. Kupiłem... jedenaście. Wszystkie, poza białym (za cholerę nie wiem, do czego ten będzie mi potrzebny), znajdziecie na Chorwatach. Jak Wam się podoba ten eksperyment?
P.S.
Jak tam Panowie? Idziemy na 115 wpisów?






11 komentarzy:
Gdybyś nie napisał, że miniatury są pomalowane kontrastami to bym się za cholerę nie domyślił. Zapewne to też zasługa skali miniatur, na większych zapewne łatwiej jest wychwycić użycie tego typu farb.
Btw skoro tak szybko się teraz maluje to wpisy cyklicznie co najmniej raz w tygodniu :D
Kontrasty? Cholera może kiedyś sie i ja przełamie :)
Doskonale wygladają.
Dzięki Panowie. Te farby mają potencjał, muszę sobie wyrobić nieco większy ogląd na ich zalety, ale myślę, że zrobię z nich użytek.
Co do tempa, to niestety Cię Pepe rozczaruję. Kontrasty mają mi pomóc w ogóle coś malować.
Super niespodzianka ;)
Ja ten tego... też cos pomaluję... wkrótce... :P
Proszę uprzejmie :)
Kontrasty są w mojej opinii farbami zaprojektowanymi tak, żeby łatwo się nimi malowało space Marines. Modele o konkretnej rzeźbie. Do tego są dość trudne w użyciu. Wynika to z konieczności dużej kontroli pędzla i kontroli ilości samej farby. Nie są więc dla początkujących. Ale mają potencjał.
A ha ha! Padłem! Ziarno zasiane w dokładnie tym samym momencie i u mnie zaczyna wypuszczać pędy. ;)
Może nawet (tfu tfu) zobaczycie jego owoce.
Kontrasty na małej skali właśnie chyba nawet lepiej, bo mniej dużych płaskich powierzchni, na których zachowują się dziwnie (podobno można kobinować z medium). Akurat Space Marinsów nie typował bym na idealny model pod kontrasty. Prędzej barbarzyńcę w futrach. :)
A efekt piękny! W rękach mistrza każde narządzie przemówi.
Podkład chyba szary? Bo na białym bardziej żarówiaste kolory wychodzą.
Ależ słodzicie... dziękuję! No i dawaj te owoce, nie zwlekaj.
Podkład szary, zgadza się. Co do SM, to widziałem te filmiki, co mi wysłałeś MiSiO i kontrasty radzą sobie z nimi fajrycznie dobrze. Ale myślę, że mają szersze zastosowanie. Fajnie byłoby, gdyby Gobos wrzucił teraz post o tym, co mi ostatnio wysłał. Gobos?
Osobiście mam wrażenie że spada Ci forma.
Moskwa czy kurlandia to to nie jest..
Niemniej jednak patrząc na ostatnią pracę kontrastu wyglądają dobrze pod Twoim pędzlem ;)
No i zagrał bym z Tym zgrupowaniem austryjakow
Mam szczerą nadzieję, że uda nam się zagrać zgrupowanie, jak tylko skończy się czas zarazy. Miejmy nadzieję, że Niepołomice za rok odbędą się w pełnej krasie.
Co do formy, to niestety lepiej nie będzie. Lata lecą, oko i ręką już nie ta. Lajf ;)
Jak na 15 mm świetny poziom detalu. Powtórzę za Brodatym Brutalem, że ta skala chyba służy użyciu Contrastoów. Zenithal, drybrush, wash, potem contrastem i już prawie gotowe :)
Prześlij komentarz