czwartek, 25 listopada 2021

Veer-myn, Maligni z heavy ray gun'ami

Tak, jak pisałem ostatnio, w kilku postach narobiłem zamieszania z nazewnictwem broni Veer-myn. Wynikało to z faktu, że heavy ray gun  nie był wogóle dostępny, choć znajdował się na ramce, a chem spitter nie był jakoś moim faworytem i jedyne co z tą bronią robiłem, to konwertowałem na granatniki (zdjęcia poniżej). Natomiast jako granatników używałem miotaczy chemikaliów... Chaos.

Maligni uzbrojonych w ciężkie ray gun używałem jak Traperów z chem spitter'ami. Na szczęście DZ 3.0 naprostował nazewnictwo i dostępność broni, więc oficjalnie prezentuję Wam 4 modele z ciężkimi ray gun'ami. Dwóch już pokazywałem, choć jeden wtedy stał na a nie za elementem gruzu. Dwóch kolejnych to modele zbudowane z myślą o Firefight 2.0. A raczej zbudowanych pod pretekstem Firefight 2.0

Na ramce Veer-myn mamy 5 modeli i masę broni. Głównie noży, ray gun'ów i pistoletów. Jest jednak kilka elementów znacznie ciekawszych. Zarówno miotacze chemikaliów jak ciężkie ray gun'y używają specjalnych plecaków na chemikalia, które do broni dostają się zawiniętym przy łokciu szczura przewodem. Jeśli do modelu wykorzystującego wspomniane elementy dodamy szczurzą głowę w masce gazowej, to dostaniemy model bardzo wyróżniający się na tle typowego szczura.

Mam wyjątkową frajdę w konwertowaniu i budowaniu Veer-myn. Możliwe, że to za sprawą nietypowej anatomii, długich rąk i ogona, które pozwalają na pozowanie figurek zupełnie inaczej niż typowych humanoidów. Na poniższych zdjęciach widać kilka etapów budowania i pozowania dwóch modeli z granatnikami i ciężkimi karabinami. Widać, skonwertowane granatniki czy ramię od CKM bez ubrania. Rambo-style! Z dobre 50 szczurów za mną a nadal mi się ich budowanie nie znudziło.







4 komentarzy:

Gobos pisze...

Bardzo fajnie się prezentuję, tylko znów brakuje mi wykończenia czerwieni i żółci. Ten szaro-niebieski to co za farbka? Jakbys kilka słów o samym malowaniu wrzucił to by było ekstra.

MiSiO pisze...

Tak jak poprzednio, kolory są ciut spłowiałe na zdjęciach ale też nie chciałem cieniować choćby żółtego do samej bieli czy w jej okolice. Między sepią a cytrynową żółcią jest dość przejścia.

Jeśli pytasz o kolory spodni, to używałem kolorów skóry trolli z zestawu

MiSiO pisze...

P3 Trollblood Paint Set. Bardzo dobre kolory. Używałem ich kiedyś do malowania smoków do Mishimy.

Co do czerwonego, to tutaj zawsze mam dylemat. Można aż do różowego czy pomarańczowego rozjaśniać ale to w końcu zbroja. Dość jednolita. Muszę Ci na żywo pokazać.

szeperd pisze...

To u mnie jest zwykle na odwrót - figurki wyglądają lepiej na zdjęciach, niż w rzeczywistości...

Lubię te Twoje szczury i nadal mi się nie znudziły!

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS