"Slow grow" to bardzo popularny ostatnio sposób budowania nie tylko armii ale i środowiska graczy. Zwrot ten oznacza spokojne, ale okraszone regularnym wysiłkiem, malowanie jednostek do wybranej gry. Zwykle odbywa się w grupach wzajemnego wsparcia i zwykle związane jest z dzieleniem się postępami prac. Po pierwsze, żeby pokazać ich regularność a po drugie, aby motywować innych uczestników "wzrostu". Pod koniec zeszłego roku trafiłem na tę inicjatywę przy okazji premiery Firefight i akcji na kanale BlackJack Legacy. Ostatnio australijskie środowisko Kings of War rozpoczęło powolne budowanie armii z modeli Mantic (nawet z jakimiś nagrodami!). Ba! I na Zgiełku nie raz i nie dwa był świadkiem podobnych procesów twórczych budowy armii m.in. do DBA.
Dlatego rozpoczynając trzecią armię do Kings of War sięgnąłem po sprawdzone narzędzie jakim jest Powolny Wzrost. Wprawdzie nie zakładam tłumów chętnych do wspólnej zabawy (w końcu w dzisiejszych czasach królują niewielkie skirmish'e, które maluje się przede w
szystkim szybko) ale na pewno skorzystam z "dzielenia się postępami prac" do samo-motywacji.
Start ułatwi mi również nowy format Ambush, który pojawił się w najnowszej odsłonie zasad gry (niezwykle popularny i w Polsce), pozwalający na rozgrywanie bitew już 4-6 oddziałami w czasie nieprzekraczającym 50 minut! Dlatego to od armii na 750 punktów chciałbym zacząć budowę listy na 2300.szystkim szybko) ale na pewno skorzystam z "dzielenia się postępami prac" do samo-motywacji.
Na początku chciałbym uniknąć malowania regimentów piechoty. Podoba mi się za to pomysł na armię mobilną (jak na jednostki z zasadą Shambling), dlatego postanowiłem zacząć od rydwanów i kawalerii na umarłych wyrmach. Oba te oddziały niedawno otrzymały nowe modele i podobają mi się bardzo. No i mam słabość do jazdy na wężach wogóle.Co uważniejsi zapewne pamiętają, że wykorzystałem wspomniany rydwan do budowy króla do Trident Realm.
Do tego chciałbym wystawić model Undead Wyrm, wielkiego latającego robala. Ale, ale... Zamiast oryginalnej, mam w planach użycie figurki feniksa i pomalowanie go jak pustynnego kruka. Skąpanego w zielono-czarnych płomieniach (magia/czar Surge).
Z wykorzystaniem Mantic Companion zbudowałem zarys rozpiski. Wprawdzie nie wydałem jeszcze 70 punktów ale nadal zastanawiam się czy bardziej wolę oddział szkieletów-włóczników, łuczników czy może Desert Swarm. Na szczęście w dwóch pudełkach rydwanów, poza samymi pojazdami oczywiście, jest aż 10 koni wraz z jeźdźcami i aż 20 pieszych szkieletów. Z tego do budowy rydwanów potrzebuję 6 koni i 12 szkieletów. Z nadwyżek planuję zbudować troops kawalerii i piechoty oraz bohatera na piechotę i kapłana na koniu!
Liczebność armii nie jest więc przytłaczająca. Co jest podstawą przy rozpoczynaniu takiej projektu. Armię zamierzam pomalować dosć typowo. W spłowiałe turkusy i czerwienie. Wydaje mi się, że podobnie malowane były modele starych Tomb Kings. Kolory typowe dla starożytnego Egiptu.
Podstawki mam już oczywiście przygotowane. Tutaj jak zwykle Gobos był nieoceniony. Do ich wykonania planuję użyć podobnych metod jak przy budowie baz z bandy do Relicblade i Clash of Spears. Piasek, sucha trawka, jakieś smaczki w postaci rdzewiejących hełmów czy fragmentów kości. Mam też lakieś skorpiony i żuki wydrukowane na drukarce 3D (a widoczne na zdjęciu). Czekam jeszcze na modele węży ale dostałem ze sklepu informację, że najprawdopodobniej w najbliższy wtorek wyruszą do mojego paczkomatu. Mogę więc śmiało wszystko co będzie mi potrzebne na start wyciągać z pudeł i zabrać się za wycinanie i klejenie.






5 komentarzy:
Ale jestem zapóźniony z komentarzami! Twoje upodobanie do modeli mantica jest godna wszelkiej pochwały :D Uważam, że Twoje malowanie prezentuje się zawsze znacznie lepiej nić ich studyjne, tak że czekam na pierwsze wrażenia :D
Tak, zanosi się na kolejną ucztę fantasy.
Wynika to z 2 faktów. Po pierwsze używam modeli jakie zapewnia producent. Są dla mnie elementem świata gry. Po drugie mało kto dzisiaj produkuje modele proste, bez nadmiaru niepotrzebnego detalu, który przeciętnego malarza zwyczajnie spowalnia (modele projektowane pod kontrasty). A takich modeli nie lubię.
No ciekawe, ciekawe! :D
Faktycznie to czarne coś na firmowym malowaniu to nie za bardzo wiadomo czym ma być. Czekam na wyjaśnienie. ;D
Pytasz o strzępy szmat/bandaży? Lub wężowych ladrów? Też myślę malować je na czarno.
Prześlij komentarz