wtorek, 7 lutego 2023

Krowa

Historia pewnej krowy to dość ciekawa historia. Posłuchajcie. Kilka tygodni temu, jak co wtorek, odbierałem klucze do "gołębnika" biblioteki, gdzie mamy zajęcia klubu modelarskiego/gracza i przy tej okazji zamieniłem kilka zdań z panią dyrektor. Wspomniała podczas tej rozmowy o tym, że planuje na emeryturze malować krowy. Od razu wpadłem na pomysł, żeby w ramach podziękowania za udostępnianie przestrzeni dla klubu modelarskiego dla dzieciaków, podarować jej figurki krów do samodzielnego pomalowania tak, żeby na własnej skórze przekonała się co my w tym "gołebniku" tak naprawdę robimy. W tym samym czasie ustalałem z kolegą, który czasem coś mi drukuje w 3D, co potrzebuję do nowego projektu.  Podpytałem go też o mućki. które znalazł w swoich zasobach (3 wzory). Krowy wydrukował mi wraz z resztą zamówienia a ja je odebrałem na ostatnim turnieju Kings of War Ambush (28. 01.) (który się odbył w Sosnowcu). Przy okazji odebrałem trochę skorpionów i skarabeuszy, które będę używał na podstawkach do nowej armii.

Podstawkę miałem w spadku po niedźwiedziu, którego kupiłem do Frostgrave. Do figurki była dołączona duża baza a ja użyłem standardowej 25mm. Krowa pasuje na nią doskonale. Baza jest na tyle interesująca, żeby coś się pod kopytami krowy działo ale nie na tyle, by dominować.

Do pomalowania krowy użyłem moich ulubionych farb z nocnego zestawu od Vallejo (tego, którym malowałem skórę koralowego giganta). Wiedziałem, że nie chcę robić czarnych łat. Dlatego poszperałem w sieci i znalazłem kilka zdjęć krów, które mi pasują. Zrobienie całości, od pokrycia podkładem do ostatniego ruchu pędzlem zajęło ok. 90 minut. Świetne ćwiczenie glaze'owania i techniki suchego pędzla.

Gotowa krowa, wraz z dwoma niepomalowanymi egzemplarzami, trafiła do rąk nowej właścicielki następnego dnia po jej pomalowaniu i spodobała się bardzo. Muu...






5 komentarzy:

Kapitan Hak pisze...

Krowa 🐮 wyszła Ci elegancko - i kolorystyka, i tym bardziej samo malowanie (te delikatne linie) wyszły bardzo przyjemnie dla oka (i z pewnym kontrastem, dzięki czemu całość nie wygląda "płasko").

Z tego, co wybadałem, to krówki od Vae Victis Miniatures - swego czasu wypuścili właśnie zestaw trzech.

P.S. A co jeżeli pani Dyrektor mówiąc o "malowaniu krów" miała na myśli żywe osobniki (vide Milka)? 🤪

szeperd pisze...

Ha! To Charolaise czy Uckermarker? Bardzo mi się ten wpis podoba i to, o czym traktuje. A sama krowa to pokaz Twoich umiejętności.

P.S.
Od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie wpis z rogacizną... może Twój przyspieszy realizację pomysłu.

Pepe pisze...

Elegancka ta krowa. Żebyś tylko nie podciął skrzydeł Pani dyrektor takim podarunkiem :D

MiSiO pisze...

@Hak, na szczęście n widział, że chodzi o malowanie krów z okazji wizyty wójta. Zadbałem też o kontrast do fioletów w postaci zieleni podstawki. Koło barw po podstawą każdego planu malarskiego.
@Szeperd, nie do końca wiem co to za rasa ale inspirowałem się zdjęciami z sieci. jakaś odmiana z Wielkiej Brytanii,
@Pepe, e tam. Podejrzewam, że umiejętności pani dyrektor są wysokie.

brodaty_brutal pisze...

Naprawdę zawodowa krowa! Szacun:)

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS