Historia pewnej krowy to dość ciekawa historia. Posłuchajcie. Kilka tygodni temu, jak co wtorek, odbierałem klucze do "gołębnika" biblioteki, gdzie mamy zajęcia klubu modelarskiego/gracza i przy tej okazji zamieniłem kilka zdań z panią dyrektor. Wspomniała podczas tej rozmowy o tym, że planuje na emeryturze malować krowy. Od razu wpadłem na pomysł, żeby w ramach podziękowania za udostępnianie przestrzeni dla klubu modelarskiego dla dzieciaków, podarować jej figurki krów do samodzielnego pomalowania tak, żeby na własnej skórze przekonała się co my w tym "gołebniku" tak naprawdę robimy. W tym samym czasie ustalałem z kolegą, który czasem coś mi drukuje w 3D, co potrzebuję do nowego projektu. Podpytałem go też o mućki. które znalazł w swoich zasobach (3 wzory). Krowy wydrukował mi wraz z resztą zamówienia a ja je odebrałem na ostatnim turnieju Kings of War Ambush (28.
01.) (który się odbył w
Sosnowcu). Przy okazji odebrałem trochę skorpionów i skarabeuszy, które
będę używał na podstawkach do nowej armii.
Do pomalowania krowy użyłem moich ulubionych farb z nocnego zestawu od Vallejo (tego, którym malowałem skórę koralowego giganta). Wiedziałem, że nie chcę robić czarnych łat. Dlatego poszperałem w sieci i znalazłem kilka zdjęć krów, które mi pasują. Zrobienie całości, od pokrycia podkładem do ostatniego ruchu pędzlem zajęło ok. 90 minut. Świetne ćwiczenie glaze'owania i techniki suchego pędzla.
Gotowa krowa, wraz z dwoma niepomalowanymi egzemplarzami, trafiła do rąk nowej właścicielki następnego dnia po jej pomalowaniu i spodobała się bardzo. Muu...








5 komentarzy:
Krowa 🐮 wyszła Ci elegancko - i kolorystyka, i tym bardziej samo malowanie (te delikatne linie) wyszły bardzo przyjemnie dla oka (i z pewnym kontrastem, dzięki czemu całość nie wygląda "płasko").
Z tego, co wybadałem, to krówki od Vae Victis Miniatures - swego czasu wypuścili właśnie zestaw trzech.
P.S. A co jeżeli pani Dyrektor mówiąc o "malowaniu krów" miała na myśli żywe osobniki (vide Milka)? 🤪
Ha! To Charolaise czy Uckermarker? Bardzo mi się ten wpis podoba i to, o czym traktuje. A sama krowa to pokaz Twoich umiejętności.
P.S.
Od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie wpis z rogacizną... może Twój przyspieszy realizację pomysłu.
Elegancka ta krowa. Żebyś tylko nie podciął skrzydeł Pani dyrektor takim podarunkiem :D
@Hak, na szczęście n widział, że chodzi o malowanie krów z okazji wizyty wójta. Zadbałem też o kontrast do fioletów w postaci zieleni podstawki. Koło barw po podstawą każdego planu malarskiego.
@Szeperd, nie do końca wiem co to za rasa ale inspirowałem się zdjęciami z sieci. jakaś odmiana z Wielkiej Brytanii,
@Pepe, e tam. Podejrzewam, że umiejętności pani dyrektor są wysokie.
Naprawdę zawodowa krowa! Szacun:)
Prześlij komentarz