W Deadzone kluczową sprawę stanowi dobór dowódcy drużyny. Każdy z nich posiada unikalną zasadę specjalną, z której można korzystać używając odpowiedniego wyniku z kości dowodzenia. To wokół Leader'a buduje się drużynę. W całej oferty Bezimiennych dowódców, ja mam dwóch. Psychotroid'a i Spawn'a. Pierwszy (od lewej) to psionik, który poza typowymi dla psionika umiejętnościami, posiada jeszcze Aurę Zgrozy. Wróg dosłownie ucieka od jednostek jego drużyny, co pozwala na taktyczne wpychanie go pod łapy specjalistów od walki wręcz.
Spawn to inna para macek. Gość za sprawą kości rozkazów potrafi przywołać Scuttlers na pole walki. Są to najmniejsze z jednostek w armii ale posiadające zasadę Horde. W kupie siła! Przy odrobinie szczęścia dowódca może szybko znacznie zwiększyć liczebność wojska, wykorzystując masę drobnicy, by przechylić szalę zwycięstwa na własną stronę.
Aby w pełni docenić potencjał Spawn'a, potrzebuję dokupić jeszcze kilka modeli Scuttlers (tak, by mieć ich 8+), bo coś czuję, że drużyna pod tym dowódcą będzie działała zupełnie inaczej niż pod moim ulubionym Psychotroid'em.
Trójnożny dowódca to figurka żywiczna, którą każdemu polecam. Urocze paskudztwo! Jedno dwunożny kolega jest z PVC, który też daje radę, choć reprezentuje mniej zwierzęcą (i dla mnie mniej atrakcyjną) część wojsk (takich jak strzelcy, pistolierzy i zabójcy).
Z którym dowódcą wolelibyście się zmierzyć?





6 komentarzy:
Dobrzy są! Ten zielony koksu to spokojnie się do filmów Marvela może załapać.
Grywasz w ten system?
w Deadzone zdecydowanie tak. Polecam.
Raczej przekracza to moje zdolności poznawcze. Średnio ogarniam jeden system na 10 lat. Ale grunt, że Ty grasz.
Wybieram gościa po lewej, ale sugeruję się wyłącznie wyglądem. Ta błyszcząca zielona chityna - cud, miód!
Drugi oczywiście też pod kątem malowania na najwyższym misiowym poziomie, tyle że za mało w nim jak na mój gust skorupiaka.
O tak. Psychotroid to mój ulubiony dowódca w tej armii. Wygląda i gra jak lubię.
Lewy fajny! Prawy bardzo jak z filmów klasy Z, ale to oczywiście bardziej kwestia samego wzoru.
Prześlij komentarz