poniedziałek, 4 marca 2024

Ha...t! Bless you.

Cóż ten MiSiO kombinuje? Co tym razem wziął na warsztat?

Tego Wam dzisiaj nie powiem, natomiast podzielę się kilkoma zdjęciami z różnych etapów prac.

Od bardzo dawna malowanie czerwonego było moja mocną stroną a do tego ostatnio miałem sporo okazji na dodatkowe eksperymenty z malowaniem ognia. A to hex caster (nową runę zrobiłem dużo lepiej, bo zrozumiałem jak malować gorąco), a to żywiołak ognia, a to podstawki do Plagi. Do tego aerograf za 50zł okazał się wyjątkowo pomocnym narzędziem... Widać malowanie płomieni i gorących materiałów jest mi pisane!


 
  

5 komentarzy:

szeperd pisze...

Możesz rozwinąć: aerograf za 50 złotych?

MiSiO pisze...

Kupiłem aerograf z przenośnym kompresorem za 280zl a Ali. Ale przypadkiem ukręciłem gwint przy igle i taniej było kupić nowy aero niż wymieniać igłę. A aero kupiłem w Polsce, outlet. Przecena z 70zł. Do zenital i podstawek idealny.

Pepe pisze...

Ktoś tu kiedyś pisał/mówił, że areo nie uświadczysz w jego warsztacie :D

robson pisze...

No pięknie! Czyli znów krasnoludy chaosu wracają na tapetę? :D

Ja się trochę aero cykam z moją astmą co ja nabyłem przed pandemią :P

MiSiO pisze...

Nie uważam, żeby się aero nadawał do malowania modeli do gry. Jedynie podkład. Wychodzi taniej niż puszki.

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS