Cóż ten MiSiO kombinuje? Co tym razem wziął na warsztat?
Tego Wam dzisiaj nie powiem, natomiast podzielę się kilkoma zdjęciami z różnych etapów prac.
Od bardzo dawna malowanie czerwonego było moja mocną stroną a do tego ostatnio miałem sporo okazji na dodatkowe eksperymenty z malowaniem ognia. A to hex caster (nową runę zrobiłem dużo lepiej, bo zrozumiałem jak malować gorąco), a to żywiołak ognia, a to podstawki do Plagi. Do tego aerograf za 50zł okazał się wyjątkowo pomocnym narzędziem... Widać malowanie płomieni i gorących materiałów jest mi pisane!






5 komentarzy:
Możesz rozwinąć: aerograf za 50 złotych?
Kupiłem aerograf z przenośnym kompresorem za 280zl a Ali. Ale przypadkiem ukręciłem gwint przy igle i taniej było kupić nowy aero niż wymieniać igłę. A aero kupiłem w Polsce, outlet. Przecena z 70zł. Do zenital i podstawek idealny.
Ktoś tu kiedyś pisał/mówił, że areo nie uświadczysz w jego warsztacie :D
No pięknie! Czyli znów krasnoludy chaosu wracają na tapetę? :D
Ja się trochę aero cykam z moją astmą co ja nabyłem przed pandemią :P
Nie uważam, żeby się aero nadawał do malowania modeli do gry. Jedynie podkład. Wychodzi taniej niż puszki.
Prześlij komentarz