niedziela, 22 czerwca 2014

MiSiO Ressurection

Dawno nic nie pisałem. Niestety wyjaśnienie tej sytuacji jest banalnie proste. Aparat fotograficzny mi się rozleciał a zdjęcia robione telefonem nie są w jakości, którą można uznać za właściwą publikacjom zgiełkowym.

Czas jednak płynie, człowiek tęskni za blogiem, Szeperd załamuje ręce widząc wszystkie pomalowane misiowe a nieopublikowane modele... Trzeba działać. Od razu proszę o wybaczenie. Jakość zdjęć - telefon komórkowy. Przymknijmy jednak na to oko o zaakcentujmy chęć wspólnego przeżywania hobby.

Dzisiaj model, który w końcu udało mi się skończyć. Hero of a a Solar system - custom warlord Kasigi Hido. Dowódca mojej rosnącej w siłę armii do Warzone Ressurection. Ci z Was, którzy są w wieku w którym zwykle faceci się golą wiedzą co to Warzone. Wystarczy sięgnąć pamięcią do czasów, gdy się jeszcze golenie było pieśnią przyszłości. Pamiętacie? Warzone 1 edycja/Doomtrooper'a? Ja pamiętam karciankę.

W każdym razie w ramach odskoczni od malowania Ogniem i Mieczem - muszę Wam w końcu pokazać moją Zasieczną Straż, bo się rozrosła potężnie, zabrałem się z chłopakami (szwagier, ekipa z podstawówki, ekipa ekipy z podstawówki) za granie w Warzone Ressurection. Gra miodna, płynna, szybka i świetnie pomyślana. Modele piękne, dostępne w Polsce i wydawane przez rodaków. Korporacja, którą gram to Mishima (oczywiście sentyment z dzieciństwa pozostał). Model, który chcę Wam pokazać to dowódca. Od niedawna można, dzięki świeżym zasadom, zbudować własnego Warlord'a bazującego na jednej z dostępnych w armii jednostek. Bardzo personalizuje to styl gry i listę armii.

Mój dowódca, Kasigi (nazwisko Daimyō z powieści Shōgun, którego siedziba rodową było miasto Mishima) Hido (imię samuraja z bajek dla dzieci) to Tygrysi Smok. Przedstawiciel jednej z moich ulubionych formacji (razem z Kroczącymi Wśród Cieni). Uzbrojony w naginatę, sieje strach w sercach wrogów.






Poniżej karta ze statystykami, jaką zrobiłem dla dowódcy. Warto wspomnieć, że w Warzone używa się kart ze statystykami ale i niewielkich, około 35 karcianych talii z ekwipunkiem, taktykami i strategiami.




Na koniec kilka odnośników dla tych, co chieliby zapoznać się z systemem bliżej:

LISTY armii, FAQ, RULEBOOK

Bauhaus
http://warzonegame.com/images/bauhaus_download.pdf

Brotherhood
http://warzonegame.com/images/brotherhood_download.pdf

Capitol
http://warzonegame.com/images/capitol_download.pdf

Cybertronic
http://warzonegame.com/images/cybertronic_download.pdf

Legion
http://warzonegame.com/images/legion_download.pdf

Mishima
http://warzonegame.com/images/mishima%20_download.pdf

Imperial
http://warzonegame.com/images/the_corpo ... l_v1.0.pdf

RULEBOOK
http://warzonegame.com/images/wzrv1_1rules.pdf

FAQ/Errata
https://www.facebook.com/download/84912 ... 01%202.pdf


BUDOWA WŁASNYCH WARLORD'ÓW
https://www.facebook.com/download/1416457395303520/Warzone%20Heroes%20of%20the%20Solar%20System%20BETA%201.pdf


czwartek, 19 czerwca 2014

N.O.B.Z czyli Niebezpieczne i Ogólnie Bardzo Złe chopaki


No i koniec –podstawowy zestaw, od którego zaczęła się moja znajomość z zielonoskórymi zrobiony. 20 chopaków, 3 deffkoptas, szef i wreszcie jego obstawa …żeby całkowicie zamknąć sprawę, trzeba im wszystkim jeszcze zrobić zdjęcie grupowe i – aby tradycji stało się zadość – napisać jakiś tekścik.

Plany? Owszem, są, ale w mojej sytuacji lepiej o nich nie wspominać–chyba rozumiecie, dlaczego ;)

Niemniej, trudno ich nie snuć bo na półce czeka jeszcze masa ciekawych rzeczy, a i wzbierająca ostatnio zielona fala GW i niedawna treningowa potyczka w WH40 K spowodowały że jakoś raźniej mi się pracuje.

Prezentowani chłopcy różnią się od tych z zestawu Assault on The Black Reach. Tamci byli bowiem dość skromnie (jak na Nobów) wyposażeni. Uznałem, że tak być nie może – w tym celu zaopatrzyłem się w znacznie bardziej efektowny oręż. Dwóch Nobów wyposażyłem w big choppy, trzech pozostałych zaś w kombi bronie .

 Malowanie bez zmian – ten sam zestaw kolorów. Myślę jednak, że udało się zrealizować plan –chłopaki są zrobieni „na bogato” i odróżniają od reszty bandy. Rzeczą nową, której pewnie nie widać (lub widać słabo), jest pikselowy kamuflaż na portkach. Jak na pierwszy raz, oceniam go całkiem nieźle. Oczywiście bez ćwiczeń nie ma mowy o rewolucji, bo sprawa nie należy przecież do prostych. Ponadto zastosowałem Blood for the blood god - całkiem dobry produkt GW z grupy "technical". Szybko zorientowałem się, że nie wychodzi mi specjalnie nakładanie go pędzelkiem- zdecydowanie lepsze rezultaty daje tu kawałek gąbki. Ogólnie najbardziej brakuje mi tu szachownic i płomieni - pewnie można było gdzieniegdzie je namalować, ale tym razem odpuściłem, by nie przeciągać sprawy.Trzeba będzie wyeksponować ten motyw przy następnym malowaniu.

















wtorek, 27 maja 2014

Szwedzkie działo średnie

Jako, że najwięcej pracy przy szwedzkim dziale średnim zajęło mi przygotowanie podstawki z załogą, dość szybko uwinąłem się z pozostałymi elementami zestawu: szańcem oraz, rzecz jasna, samą armatą. Dzisiaj zatem kilka słów o tym.


Szaniec, podobnie jak bazę pod działo, podkleiłem 3mm, plastikową podstawką, aby wysokość odpowiadała standardowi armii Ordyńca. Sam element terenu niezwykle przypadł mi do gustu - świetny pomysł Wargamera, świetny odlew, w zasadzie sam się maluje. Suchy pędzel, nieco washa, lubię takie szybkie robótki. Całość okrasiłem paroma krzaczkami, aby przełamać monotonię brązowej podstawki.


Samo działo to raptem trzy kolory i błyskawiczne, proste malowanie - taka 6-funtowa wisienka do ciekawej scenerii, na której ostatecznie stanie. Oby Ordyniec był z niej zadowolony i celnie z niej palił - no, może z wyjątkiem, kiedy za cel weźmie moich Moskwicinów.


Czytałem, że niebawem w sprzedaży mają pojawić się średnie działa moskiewskie - już nie mogę się doczekać, żeby sobie takich kilka sprawić na własny użytek.

niedziela, 25 maja 2014

Szwedzka 6-funtówka - obsługa

Mój ostatni dylemat pt. czym się teraz zająć niespodziewanie rozwiązał się w ubiegłym tygodniu, podczas powrotu z krakowskiego turnieju. Kolega Ordyniec zabrał bowiem ze sobą średnie działo szwedzkie, żebyśmy mogli nacieszyć oczy ostatnim wypiekiem ze stajni Wargamera. No i jakoś tak wyszło, że zgodziłem się tę 6-funtowkę pomalować. Cały zestaw jest po prostu piękny: żywiczna podstawka, załoganci, dodatki, szaniec, wreszcie sama armata. Nic, tylko malować i strzelać na poziomie dywizji.


Dzisiaj wrzucam zdjęcie gotowej podstawki wraz z obsługą działa - tak na pobudzenie apetytu. W zasadzie najwięcej pracy przy tym zestawie już za mną. Frajdę miałem ogromną, podobną do przygotowywania obozów do DBA. Wkrótce szaniec i działo.

środa, 14 maja 2014

Moskiewski podpułkownik

Po uzupełnieniach w postaci dodatkowych podstawek sotni podjazdowej, kozaków służebnych i lekkiego działa przyszła kolej na ostatnie, czyli podstawkę podpułkownika moskiewskiego. Grając dużym podjazdem konnym, jest on nam niezbędny do zwiększenia możliwości dowodzenia. Dotychczas musiałem wystawiać do gry podstawkę dzieci bojarskich ze sztandarem, jako zamiennik do tego dowódcy. A jak wiadomo, u mnie na pierwszym miejscu estetyka, stąd pułkownik trafił na wspomnianą listę uzupełnień.


Figurki pochodzą z pudełka z zestawem moskiewskiego dowództwa. Sam wzór pułkownika jest nieco na wyrost – bardziej pasuje na gołowe, może nawet wojewodę. Jednak, jak ostatnio pisałem, uszkodziłem dwie, bardziej skromne we wzorze figurki z tego zestawu i dość szybko zniechęciłem się do ich naprawiania. Dlatego zostaje, jak jest. Efekt całkiem przyjemny, może nieco za bardzo rozmieniłem się na drobne w kolorach pułkownika i jakiś taki rozmyty wyszedł. W sobotę ma on w każdym razie debiut w Krakowie. Zastanawiam się też, na czym położyć łapska w następnej kolejności. W zasadzie malowanie dla poziomu podjazdu mam skończone (przynajmniej wg. moich planowanych rozpisek). Wszystko, co będę malował dalej, to już poziom dywizyjny. Kuszą mnie sołdaci, rozsądek mówi o rajtarach, przyzwoitość o strzelcach, których siedem podstawek ma już nałożony podkład. Niebawem rozstrzygnięcie.

RSS FeedRSS