[...] Kolonia karna Wenus XVI na planecie VX-43, była od lat stabilnym, choć kosztownym, przedsięwzięciem. Surowce wydobywane na tej porośniętej dżunglą planecie zasilały rozwój Nowego Parryża (NP), a przy okazji dżungla eliminowała „niechcianych” – jednostki niebezpieczne społecznie lub politycznie. Dopóki bilans strat w ludziach był akceptowalny, korporacja utrzymywała operację bez większych problemów.
Jednak nagły wzrost strat sprzętu był jak zimny kubeł wody. Policzek w korporacyjne kierownictwo. Wszelkie anomalie w logistyce na kolonii były rzadkością, więc raport Browna wskazał na coś znacznie bardziej niepokojącego. Wysłane grupy audytorów i specjalistów zaginęły bez śladu. Dopiero analiza próbek biologicznych z fragmentów odnalezionych ciał ujawniła brutalną prawdę: Veer-myn – kosmiczne szczury, które zdołały przetrwać katastrofę kolonizacyjną, mnożyły się na planecie i rozwijały swoje podziemne kolonie.






