czwartek, 5 sierpnia 2010

Amok


Jakże prowokacyjny tytuł wpisu! Jestem wcielonym złem. Daliście się nabrać. "Bazinga!". Jestem ostatnio w amoku. Objawia się on tym, że, bez dodatkowych tortur z użyciem prądu, piszę teksty na Zgiełk. Można powiedzieć - małą sagę modelarską. Pewnie z następną aktualizacją pojawi się pierwszy rozdział. Do tego, zupełnie niespodziewanie, dotarł do mnie, kupiony jakiś czas temu, mantikor. Samiec mantikory (tak, amok). Powiem Wam - trafiłem w 10kę! Model w sam raz. Design - GW 80'. Problem pojawił się gdy chciałem posadowić na niej dowódcę (słowa kluczowe: HOTT, DBA, SELEUKIDZI). Skrzydła uniemożliwiały przymocowanie modelu jeźdźca, którego miałem na tę okazje przygotowanego. Doszedłem do wniosku, że ciekawie będzie wyglądał... Klęczący jeździec (inspirowany macedońskimi falangitami, jadącymi na grzbiecie słoni niewyekwipowanych w wieżę)! Wziąłem więc falangitę, powyginałem mu nogi i posadowiłem na grzbiecie. Dokładniej zadkiem na grzbiecie, kolanami na nasadzie skrzydeł. Efekt na zdjęciu. Kolejny krok w kierunku Mitologicznych Seleukidów zrobiony! Gość wygląda trochę jak bretończycy na pegazach :)

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS