Konsekwentnie według założenia umieszczam drugi wpis z drugiego dnia urlopu. Na razie zgodnie z planem zakończyłem pracę nad kolejnym oddziałem do armii Blood Angels. Tym samym zamknąłem kolejny rozdział, a że już dostałem zamówienie na następną partię wkrótce rozpocznę nad nią pracę. W przerwie jednak zajmę się czymś innym żeby urozmaicić sobie wypoczynek.
Dziś malowałem broń białą i palną Sanguinary guards używając boltgun metal oraz chaos black. Kilka drobiazgów trzeba było ozłocić shining i burnished gold i pokryć tuszem brown ink. Dalsze prace to dark angels green na pieczęcie, klejnoty i oczy, a dalej snotling green rozjaśniany skull white. Pozostały jeszcze drobnostki jak napisy na papirusach, kolejne poprawki niedociągnięć i ostatnie i najważniejsze doklejenie skrzydeł. Uff, lubię finisze.



2 komentarzy:
Skończeni wyglądają dużo lepiej! ;)
Nie są już tak przytłaczająco czerwoni i skrzydła znowu dużo im dają.
Klejnoty Ci świetnie wychodzą.
Czemu wczoraj broń była czerwona? Maziałeś ich jakimś czerwonym sprejem dla zaoszczędzenia czasu?
Dokładnie te skrzydła tutaj ratują i straszliwie zmieniają model. Dokładnie, mam czerwony podkład w sprayu żeby było szybciej ;)
Dzięki
Prześlij komentarz