sobota, 22 października 2011

Dzień Piąty – już całkiem skatowany

Model skończony i prezentuję Wam całość i to z dwóch stron. Niby niewiele zostało od ostatniej odsłony, a jednak te kilka szczegółów zrobiło swoje. Brzuch lekko złamał całość kolorystyki i wydaje mi się, że wygląda w porządku. Podstawka też pełni dużą rolę i spowodowała, że jest równowaga z postacią.
Co doszło w tej odsłonie. Tarcza na brzuchu pomalowana tak samo jak całą stal na modelu. Dodałem jeszcze miejscowo rozcieńczony hawk turquoise i scaly green także na poprzednie elementy. Krew rozjaśniłem blood red i na koniec delikatnie pokryłem bezbarwnym błyszczącym lakierem. Ofiara na ziemi zyskała kolor spodni i buta. Oprócz tego poprawiałem drobne niedociągnięcia.
Ostatnią rzeczą było naturalnie dokończenie podstawki. Było tu trochę zabawy i baza zyskała sporo detali. Oprócz kilku rodzajów trawek, zarówno gotowych kępek jak i luźnej sypanej, doszło jeszcze wysokie trawsko stepowe. Przylepiłem kilka kamyków i dorzuciłem ze dwie czaszki, kostkę, starą tarczę i kilka listków. To by było na tyle. Jakoś wydaje mi się, że zdjęcia wyszły gorzej niż model prezentuje się naprawdę. No nic, jutro zrobię mu profesjonalną sesję i umieszczę zdjęcia w sieci, aby można się mu było przyjrzeć szczegółowo.

6 komentarzy:

Johnny pisze...

Nie wiem czy ja jeszcze powinienem się wypowiadać..., ale to narzędzie ;), które on trzyma jest samo w sobie bardzo masywne, a Ty dodałeś do tego jeszcze odcięty łeb, który niepotrzebnie tą masę zwiększa. Według mnie, w takim "układzie kompozycyjnym" całego modelu, niczego nie powinno być na tym ostrzu. A malowanie jak zwykle super, tylko do kaptura użyłbym głębszego odcienia czerwieni.

Gobos pisze...

jasne że powinieneś się wypowiadać :) może rzeczywiście ta głowa ciąży odrobinę, ale szczerze powiem, że konwertując figurki na aukcje staram się tak urozmaicić model żeby wpadł w oko przeciętnemu kupującemu pomalowane figurki - znaczy się ma być "grubo i dużo" :)
dzięki za komentarz

brodaty_brutal pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
brodaty_brutal pisze...

Coś mi gugel namieszał z kolejnością zdań w komentarzu. :O
Jeszcze raz:

Z jednej strony zgadzam się z Johnnym że figurka wygląda przyciężko, z drugiej w oryginale i tak jest ciężkawa i ma tą gigantyczną broń, a z trzeciej wiadomo - na eBay musi być maksymalnie efekciarsko. ;)
Natomiast malowanie jest bez zarzutu! Niby nie ma tu żadnych fajerwerków, ale wygląda po prostu świetnie.
Dobór kolorów super - zdecydowanie bardziej mi się podoba niż studyjne malowanie. Tamto jest bardziej posępne, a Twoje bardziej rzeźnickie. ;)
Głowa giganta też wyszła bardzo dobrze. Zwykle nie jestem zwolennikiem takich upiększaczy jak krew itp. bo rzadko wychodzi to realistycznie, a częściej jak w kinie klasy C, ale tym razem nie mam żadnych zastrzeżeń!
I metal mi się strasznie podoba!
Ogólnie: klasa!

Tak szybko dajesz te wpisy, że nie nadążam z komentowaniem. ;)

Gobos pisze...

Hehe, no właśnie widzę, sam ledwo nadążam z komentowaniem komentarzy :)
Cieszę się, że się podoba. Dokładnie chodziło mi o to żeby model nie wyszedł tak trupio ponuro. Czarny, ciemny jednolity schemat i ta skóra umarlaka jakoś mi się nie podobały. Szczerze powiedziawszy ten model z nowych ogrów podoba mi się najmniej - jakieś ma takie właśnie zachwiane proporcje i to wszystkiego po kolei :)
Dzięki

szeperd pisze...

Kat cholernie udany! Podoba mi się pomysł kolorystyczny - zdjęcie z sieci a potem oddanie tego na ogrze. Takie smaczki są przyjemne. Głowy giganta może nie do końca kupuję, ale ja nie muszę! Najbardziej podoba mi się skóra.

Co do serii 'finecast' - dalej nie wyjąłem swojego zakupu z pudełka, za to zaczynam się coraz bardziej martwić.

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS