Rozpocząłem malowanie kolejnego modelu. Nie zdradzam kto to, ale dla odrobinę zorientowanych odgadnięcie postaci nie będzie zbyt trudne. Co ważne, nadmieniłem w tytule postu i już można się domyślić o co mi znowu chodzi. Model jest kiepski, kiepski jak cholera. Jak na razie to najgorszy z fajnkastów jaki miałem w rękach. Wychodzi mi na to, że im więcej detali i drobnych elementów tym robi się gorzej. To co miało być zaletą staje się największą wadą. Materiał miał świetnie oddawać szczegóły, a jest niedokładny, z ubytkami i dużą ilością śmiecia, który trudno usunąć. Tyle dziur ile miał (a nawet ma) ten model jeszcze nie widziałem w żadnej figurce w mojej historii figurkowej. Po prostu dramat. Gość w jednej ręce miał po prostu dziurę zamiast ciała. Oprócz tego ma niezliczoną ilość malutkich dziurek, które nawet nie bardzo da się załatać. Małe elementy obsyfione niedokładnościami odlewu są strasznie trudne do oczyszczenia. Materiał jest delikatny, giętki i bardzo łatwo go ułamać. Jednym słowem - porażka. Koniec narzekania, w podsumowaniu akapitu coś o czym już mówiłem – nie kupujcie tego syfu jeśli macie tylko taką możliwość.
Zestawienie kolorów
Spodnie:
-ultramarine blue, rozjaśnianie skull white, tusz badab black
-scab red, rozjaśnianie skull white, tusz devlun mud + odrobina badab black
-bubonic brown, rozjaśnianie skull white, tusz devlun mud
Szwy - bleached bone, tusz badab black
Buty:
Skóra - bestial brown, rozjaśnianie skull white, tusz devlun mud
Futerko - snakebite leather, rozjaśnianie skull white, tusz devlun mud
Metal - boltgun metal, tusz badab black, miejscowo vermin brown, jeszcze bardziej miejscowo blazing orange, miejscowo rozwodniony scaly green + hawk turquoise
Czaszka:
- vomit brown, przecierka bleached bone, przecierka skull white, tusz devlun mud, delikatna powtórka z przecierek



7 komentarzy:
Mam odmienną opinię na temat Fajnych Kastów - sam zakupiłem już tego szajsu całkiem sporo (*Deathmaster Sknitch, Uszaty z łukami, Firebelly, Astorath Ponury, Marny Calgar...*) i za wyjątkiem Calgara jestem bardzo, bardzo zadowolony. Firebelly wygląda przepięknie, skleja się go łatwo, prawie w ogóle nie posiadał 'śmieci' i absolutnie zero ubytków - widzę, że zależy po prostu od tego, jak się trafi; może miałem szczęście i po prostu z dobrego rzutu figsy dostawałem.
Co do malowania Bragga Gutsmena (*wygrałem coś?*), bardzo nietypowe względem postaci, ale ładne :)
*headdesk* Ok, to nie jest Gutsmen :P
Bragg Gutsmen jest w poprzednich postach ;)
Nie wiem czy moje modele z finecast są pechowe czy twoje szczęśliwe, wolałbym to pierwsze i liczę na to że następne będą już w porządku. Może to ani pech ani szczęście, a po prostu mają raz takie, raz inne odlewy. W każdym razie moje 3 figurki to kicha i źle to świadczy o tej technologii odlewania. Ech, widzę, że mnie to wkurza :(
a jak mam rozumiec rozjasnienie ultramaryny bialym, rozjasniasz ultramaryne z biala czy bezposrednio walisz bialym na porty?;]
w sensie mieszania z białym, ale czasem na koniec puszczam białe, czy tez prawie białe, smugi po wystających szczegółach
Pojedynczy można jeszcze wybaczyć, ale skoro dostałeś trzy kijowe (a zakładając że jednak nie wszystkie są takie) to mają bardzo słabą kontrolę jakości - przy tej marce i cenie wydaje mi się to skandaliczne!
Seksowne gacie! Nieźle szyjesz! :)
:D dzięki lata praktyki, uszyję Ci podobne na urodziny ;)
Potestuję jeszcze kilka takich modeli (nie mam wyjścia) więc będę na bieżąco zdawał relacje, zobaczymy. Dzięki
Prześlij komentarz