Na zakończenie majówki ostatnia, szósta podstawka dzieci bojarskich, z mojego pierwszego pudełka do OiM. Dość długo odkładałem jej wykończenie w czasie, ale zwykle z początkiem wiosny spada moja modelarska aktywność, rośnie zaś poświęcenie dla innych hobby.
Ostatnia, zaginiona, a teraz odnaleziona podstawka, to zarazem grupa dowódcza. Przy sztandarze zastosowałem się do własnych przemyśleń na temat kolejności i sposobu sklejania. Dlatego wyszedł nieco bardziej estetycznie, niż poprzedni. Kolorystyka, podobnie jak poprzednio, dość pstrokata.
Z tej okazji wrzucam kompletną zawartość zestawu MOS-1.
Pierwotnie spieszyłem się, bo chciałem mieć całe pudełko gotowe przed zakupem moskiewskich rajtarów, którzy mieli pojawić się w sprzedaży początkiem marca. Nie pojawili się. I teraz nie wiem, czy to dlatego nie kończyłem pomiestnej, czy może to, że jej nie skończyłem, nie okazało się mimochodem rzuconą klątwą na WG. Dlatego może zaczaruję na wszelki wypadek: I release you from the spell… Ciekawe, czy rajtarzy będą w przyszłym tygodniu w sprzedaży?


4 komentarzy:
Są fantastyczni. Dlaczego to zawsze modele innych podobają mi sie bardziej niż własne?
WG ma pomoc problem z kodami kreskowymi. Podejrzewam biurokrację. Mają też przejścia z odlewnią. Wiem jednak, że ostro walczą, choć np. Wiedźma - model specjalny też padła ofiarą opieszałości odlewni.
Tak czy siak, czekam na Twoich rajtarów z niecierpliwością.
Śliczne! ;)
Przyjacielu mój, bardzo! Kolorowość w oczach się mieni, harmonijnością i przyjemnością wielką. Fanem jestem, wszak inaczej być nie może.
Komentarz przedni, brzmi ze staropolska ;)
Prześlij komentarz