sobota, 10 listopada 2012

PS : 5

Ta-daaaam! Mój pierwszy kompletny podjazd do systemu Ogniem i Mieczem gotowy! Wszystko za sprawą trzeciej roty moskiewskich rajtarów, którą można zobaczyć poniżej. Malowanie i skład podobny, jak w poprzedniej, a więc dodane figury szwedzkich rajtarów, również niejednorodna barwa.



Choć cieszę się z gotowego podjazdu, to jest to oczywiście zaledwie jego podstawa – konkretnie podstawa podjazdu wojewody Chowańskiego, warta raptem 5 punktów siły i złożona raptem z dwóch rodzajów formacji konnych. Ale co tam, ważne, że będę mógł legalnie wystawić swoje oddziały do pierwszych lekcji gry. Podczas tych spodziewam się oczywiście manta, ale nie o to wszak chodzi.

Prezentowane dzisiaj figury znane są z moich poprzednich wpisów blogowych, więc nie ma specjalnie o czym pisać. Może o tym, że dalej mam absolutny afekt do OiM, dalej relaksuję się klimatami rodem z XVII wieku, dalej działam w temacie moskiewskich poczynań malarskich. I o tym, mam nadzieję, już wkrótce. Tymczasem jeszcze garść ujęć z podpułkownikiem Douglasem, skwadronem rajtarii i sotniami bojarskimi z razriadu nowogrodzkiego…




6 komentarzy:

MiSiO pisze...

Gratulacje! Pierwsze koty za płoty a za razem najtrudniejszy etap formowania podjazdu i dywizji.

Podjazd wygląda kapitalnie. Świetne kolory i nastrój podstawek. Ciekawi mnie tylko dlaczego nie użyłeś wojewody z Pól Chwały '11 na dowódcę? Twój pułkownik wygląda kapitalnie, w mój gust trafiłeś, ale ciekawi mnie mniej typowe, choć historyczne rozwiązanie.

Co do podjazdu Chowańskiego to jest to podjazd z naciskiem na rajtarię. Idealny na start, bo wymaga mniejszej ilości dzieci bojarskich niż ten z podręcznika. Choć ten z podręcznika warto sprawdzić... No ale czekamy na wydanie kozaków służebnych i dragonów polowych.

ungrim pisze...

Lajkonik rządzi;]

robson pisze...

Zdjęcia świetne, czekamy na raport z pierszej gry! ;)

Inkub pisze...

Gratulacje:) To już jest coś:) I nie od rzeczy jest wspomnieć, że figurki są świetnie pomalowane.

Yori pisze...

Piękna sprawa! Zamierzam w połowie przyszłego roku powrócić do tematu Moskali. Wówczas Twoje prace będą dla mnie źródłem inspiracji.

Jestem pod ogromnym wrażeniem Twoich rajtarów!

szeperd pisze...

Piękne dzięki za tak miłe komentarze! Poszły mi do głowy!

Co do wojewody z PCh, to po pewnym wypadku (ale już wybaczyłem), został sam... wojewoda właśnie. Dla krotochwili posadziłem go na owieczkę, którą ungrim nazwał był lajkonikiem. Mogę jednak powiedzieć, że mam oczywiście w szufladzie blister z dowództwem podjazdu i z pewnością będę malował, gdyż prezentowany tu podpułkownik jest bardziej pod wspomniany historyczny podjazd + jako dowódca pułku rajtarów, kiedy już takowy pułk skompletuję. Oj, będzie co robić ;)

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS