Jeśli pamiętacie moje zaprzęgi do szwedzkich dział 3 funtowych to wiecie, że modele zaprzęgów są daleko na liście priorytetów Wargamera. Może dlatego, że środowisko graczy nie wywiera presji na producenta. Nie wywiera, bo zaprzęgi nie stanowią rewolucji w używaniu dział a lista ważniejszych zestawów, których wydania wyczekują tłumy jest dość liczna.
Zaprzęgi są jednak przydatne i dla nielicznej grupy osób, używających w podjazdach dział (1 lista armii szwedzkiej i 1 lista armii moskiewskiej), mogą stanowić ważny element. Ich zastosowanie jest oczywiste. Pozwala szybko przetransportować działo, którego przepchnięcie zajmuje znacznie więcej czasu.
Teraz pytanie. Dlaczego, mając dwa działa w podjeździe moskiewskim, mam tylko jeden zaprzęg? Odpowiedź jest prosta. Armia szwedzka, operująca 2 działami 3 funtowymi, posiada wystarczające wyszkolenie aby sprawnie ordyować zaprzodkowywanie i odprzotkowywanie dział. Moskwa nie. Gołowa dowodzący Strażą Zasieczną to marny dowódca, który ledwo koordynuje własne nogi jak chodzi a buty ma na rzepy, bo sznurówki wizać potrafią tylko oficerowie najemni. Taki gość musiałby poświęcić wszystkie posiadane przez siebie rozkazy, aby odprzodkować 2 działa na raz. Mowy nie ma! Dlatego zaprzęg mam tylko jeden. Do nielicznych podjazdów, gdzie wystawiam tylko 1 działo.
Słów kilka o samym modelu. Konie pociągowe z kozackich wozów, działo moskiewskie, z blisterka ślicznych dział. Zaprzęg - ze specjalnie zamówionego zaprzęgu z Essex'a. Jednak dla mniej wymagających wystarczy połowa dyszla z kozackiego wozu. Reszta to Distress Crackle Paint, trawa Prmy Painter'a i śnieg z Woodland Scenics. No i kozak. Kozacki Kozak.
17th-century Polish Light Cavalry #1 (Hetman Miniatures)
1 tydzień temu



3 komentarzy:
Very nice!!
Phil.
Prawie jak dioramka. Mnie się podoba niezmiernie; ten efekt śniegu jest doskonały. Pewnie i tak Ci się oberwie za realizm (działo na lodzie?), ale dla mnie są to sprawy drugorzędne, gdyż najważniejsza jest estetyka odbbioru ;)
Kozacko! Super robota, tylko wciąż czekam na cały podjazd:] Ale już milknę i sam nadrabiam malowanie...
Prześlij komentarz