czwartek, 19 września 2013

Blood Angels Death Company Rhino w całej okazałości


No i pierwszy Nosor skończony. Już trwają prace nad drugim, tym razem czerwonym pojazdem. To był pierwszy taki model w mojej karierze malarskiej. Trochę niesamowite, ale jakoś nigdy nie trafił mi się żaden pojazd. No, poza starymi czasami z dzieciństwa z malowaniem samolotów, ale to raczej bez porównania.
Transportowiec prezentuje się... brudno. Tak właśnie miało być. Miało być widać, że się go używa, a nie, że stoi w garażu nówka sztuka błyszcząca. Z drugim pójdzie szyvbciej bo już szlak przetarty także wkrótce spodziewajcie się kolejnyc h postów z postępami.
Więcej zdjęć jak zwykle na blogu Miniature Art Team TU lub też na Facebook'owej stronie TU





5 komentarzy:

Unknown pisze...

Fajny refleks od reflektorów - model daje radę, przeuroczy.

szeperd pisze...

Model faktycznie mocno nasycony - jak mawiał kiedyś mój znajomy malarz, barok aż z niego kapie, he he. Wielkie brawa za taki debiut. Błoto wymiata. Najbardziej lubię drugie zdjęcie od góry.

P.S.
Tylko lenia masz z pisaniem, chociaż byki popraw ;)

Gobos pisze...

Od następnego razu wrzucam same zdjęcia :( Nie będzie błędów.
No trochę się na nim dzieje, chociaż gdyby był czysty i niepoobijany to by był mniej "barokowy" :)
Dzięki

brodaty_brutal pisze...

Bardzo fajny! Tyle sie na nim dzieje, że musiałem się dłuższą chwilę przyglądać żeby wszystko docenić. ;) Te żółto czarne pasy to Twój pomysł czy klienta? Fajne!

Gobos pisze...

pasy moje ;) klient chciał tylko forge worldowe dodatki, reszta to moja inwencja, dzięki

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS