niedziela, 27 października 2013

Dzika Orda - nadal brodzi w trawie (4)

Dzisiaj parę podstawek Kazindżi w wysokiej trawie. Same modele nieco bardziej kolorowe i wyróżniające się od stonowanych Ordyńców. Co nieco już nakradli i wciąż im mało. Brak łuków, kołczanów i skromne odzienie sprawiają, że modele Kazindżi odrobinę szybciej się maluje. Ciekawostkę stanowią łaciate konie, z których jestem bardzo zadwolony i na pewno jeszcze nie jednego kabanoska w ten sposób pomaluje;)

Zdjęcia wciąż biedne, ale coś tam widać. Postaram się przy kolejnym wpisie wrzucić kilka lepszych zdjęć. Zaczynam mały urlop także trochę wpisów przybędzie.





5 komentarzy:

szeperd pisze...

Podobają mi się i nieodmiennie podpalają mnie, żeby zebrać do mojej moskiewskiej dywizji jeden mały czambulik.
Zdjęcia faktycznie mogą być lepsze - w ostatnim wpisie były całkiem dobre, więc "Leo why?"

MiSiO pisze...

Bardzo fajni! Maluj,maluj!

Pnzr pisze...

Dobór kolorów nad wyraz kiepski.. skąd fioletowe portki i koszule u Nogajów?

Seba pisze...

Jak to skąd z łupów:) Właścicielowi figur nie zależy na 100% historyczności. Z resztą sam masz na swoim blogu pstrokatych ordyńców i jasyr z chłopką w fioletowej kreacji;) Także może z jej kiecki chłopaki poszyli sobie ciuchy:)

Co do zdjęć to postaram się o nowe przy następnym fotografowaniu kolejnych podstawek. Dzięki i do kolejnego:)

Pnzr pisze...

Nie kojarze u siebie kolorowych ordyncow. A do jasyru szli nie tylko sami chłopi..

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS