wtorek, 15 października 2013

Major

Tata Major, Major Tolbuchin, Ground Control to Major Tom, Major Pech, Fatum Majora – oto możliwa lista podtytułów dla dzisiejszej notki. Każdy oddaje fragmenty sytuacji, jakie towarzyszyły malowaniu prezentowanej dzisiaj podstawki. Pech, bo major doświadczył pewnych przebojów, w tym zmianę podstawki, złamanie ręki chorążego, upadek na płytki w kuchni. Fatum, bo gdy szperałem za pudełkiem z rajtarami, to zrzuciłem model bombowca Łoś i niemiłosiernie mi się potłukł. Ground… bo ostatnio ogrywam się na swojej gitarze ze Space Oddity. Tolbuchin, bo tak się nazywa major z listy historycznego podjazdu Chowańskiego. A tata? Tata, to o mnie!


Podstawkę pomalowałem, robiąc sobie przerwę przy „taśmie”, na której powstaje równocześnie osiem standów dzieci bojarskich z rohatynami. Do tego w piątek gram z MiSieM, a podjazd bez majora jest jak okulary bez nosa – kiepsko się nim dowodzi. Dlatego postanowiłem zniwelować tę słabość. Oczywiście nie mam złudzeń, co do wyniku, ale major to… major.


Kolory zróżnicowane; szczególnie zadowolony jestem z zielonego kaftana. Sam major w środku to klimaciarski wzór – taki grubas z brodą z kawałem prostego żelastwa w dłoni. Okrasiłem go barwami znanymi z pierwszej roty. Kolor sztandaru wybrałem nieprzypadkowo – malowany wcześniej pułkownik rajtarów też ma czerwony a chciałem, żeby pułk był w tym temacie jednorodny. Po tym przerywniku wracam do rohatyniarzy. Jak się z nimi uwinę, to od razu kładę łapska na rajtarach, bo malowanie majora mnie do nich na nowo podpaliło. Oby ten stan się utrzymał, bo do zrobienia mam jeszcze cztery roty tej moskiewskiej ciężkiej jazdy.

6 komentarzy:

Inkub pisze...

Pięknie wygląda i musze powiedzieć, że całkiem niezłe tempo utrzymujesz z tymi Moskwicinami, zwlaszcza biorac pod uwage jakosc malowania. Bardzo fajni.

Gobos pisze...

Jest Major Tom! No teraz wszystko się zmieni :)
Modele ekstra jak zwykle ;)

MiSiO pisze...

Śwetny. Zmiana pozycji modelu dobrze wyszła. No i teraz możemy grać!

Kadrinazi pisze...

Major Major Major Major... świetnie pomalowany, bardzo mi się podoba.

szeperd pisze...

A dziękuję, dziękuję. Major już nawet zdążył rozegrać swą pierwszą bitwę.

MiSiO pisze...

Dobrze, że rzeke pomalowałem, bo Gdańsk sie ostro bronił przed morzem Moskali. Major na żywo wygląda jeszcze lepiej.

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS