Dzisiaj parę podstawek Kazindżi w wysokiej trawie. Same modele nieco bardziej kolorowe i wyróżniające się od stonowanych Ordyńców. Co nieco już nakradli i wciąż im mało. Brak łuków, kołczanów i skromne odzienie sprawiają, że modele Kazindżi odrobinę szybciej się maluje. Ciekawostkę stanowią łaciate konie, z których jestem bardzo zadwolony i na pewno jeszcze nie jednego kabanoska w ten sposób pomaluje;)
Zdjęcia wciąż biedne, ale coś tam widać. Postaram się przy kolejnym wpisie wrzucić kilka lepszych zdjęć. Zaczynam mały urlop także trochę wpisów przybędzie.
17th-century Polish Light Cavalry #1 (Hetman Miniatures)
1 tydzień temu









5 komentarzy:
Podobają mi się i nieodmiennie podpalają mnie, żeby zebrać do mojej moskiewskiej dywizji jeden mały czambulik.
Zdjęcia faktycznie mogą być lepsze - w ostatnim wpisie były całkiem dobre, więc "Leo why?"
Bardzo fajni! Maluj,maluj!
Dobór kolorów nad wyraz kiepski.. skąd fioletowe portki i koszule u Nogajów?
Jak to skąd z łupów:) Właścicielowi figur nie zależy na 100% historyczności. Z resztą sam masz na swoim blogu pstrokatych ordyńców i jasyr z chłopką w fioletowej kreacji;) Także może z jej kiecki chłopaki poszyli sobie ciuchy:)
Co do zdjęć to postaram się o nowe przy następnym fotografowaniu kolejnych podstawek. Dzięki i do kolejnego:)
Nie kojarze u siebie kolorowych ordyncow. A do jasyru szli nie tylko sami chłopi..
Prześlij komentarz