Jak wspominałem, do zakończenia prac nad armią Późnej Kartaginy pozostał mi tylko obóz. Teraz mogę już całkowicie odetchnąć z ulgą i odhaczyć jedną z pozycji na długiej liście malarskiej.
Prezentuję Wam ruiny starożytnego miasta, na których czuwa kartagiński strażnik. Żołnierz stoi niewzruszenie między dwoma zniszczonymi kolumnami. Celowo obróciłem figurę tyłem i postawiłem w tyle żeby całość stała się delikatnie nostalgiczna.
Czas przejść do kolejnego projektu.
17th-century Polish Light Cavalry #1 (Hetman Miniatures)
1 tydzień temu





7 komentarzy:
Bardzo dobry obóz. Naprawdę klasa!
Czasami dobrze być zapracowanym, można zobaczyć coś dopiero kiedy jest gotowe, a nie z niecierpliwością czekać na każdy kolejny fragment armii na blogu. Widać twoją rękę wyćwiczoną w innych projektach, jak ładnie tu się sprawdziła. Nawet kiedy piszesz, że odpuszczasz trochę żeby było szybciej, to prezentujesz klasę znacznie większą niż sobie wyobrażam u siebie. Bardzo miła armia, twoich krzyżowców też bije na głowę. Na lidze na pewno będzie się ślicznie prezentowała. Gratuluję.
Doskonały pomysł z obozem. Bardzo klimatyczny. Do swojej Kartaginy chciałem zrobić przeprawę przez Rodan. Brakło mi umiejętności modelarskich i skończyło się na słońcu przy wodopoju, może gdzieś pod Zamą ��
hmmm... a ja mam wrażenie, że na pierwszym zdjęciu kolumna się na mnie patrzy... bardziej niż nostalgicznie, wygląda to trochę ctulowato ;)
No ale robota w sama sobie świetna ;)
Czyżbyś wzorował się na dzisiejszych zdjęciach ruin potężnej Kartaginy. Obóz, jak pisali moi przedmówcy, niezgorszy :) No i uzyskałeś tytuł Gobosus Zgielkus Blogus Dominus...
P.S.
Robson, sprawdziłeś te podgrzybki, zanim je zjadłeś?
Dzięki bardzo za komentarze, miło mi że się podoba obóz i armia.
Rzeczywiście inspirowałem się zdjęciami ruin Kartaginy ;)
Patrząca kolumna mnie rozwaliła :D
Dzięki jeszcze raz
Great looking camp, I do like the ruins...
Prześlij komentarz