Tym razem ja postanowiłem przeciwstawić się hegemonii Gobosa na blogu i puścić coś pomiędzy jego postami. Malowanie jest szybkie, raczej taka papranina jeśli porównać do malowania studyjnego Infinity na którym się luźno wzorowałem. Ręce specjalnie pomalowałem takim mocnym kontrastem (szczególnie dłonie) aby wyglądało to jak strój śmierci z Halloween - w końcu mamy do czynienia z jej żyjącym wcieleniem. "Krzaczek" na podstawce to rozprysk po pocisku który zarył w asfalt. Powstał przypadkiem, po tym jak zacząłem malować podstawkę po przyklejeniu magnesu. Ostatnio wszystkie modele w tej skali dla transportu podklejam mocnymi neodymowymi magnesikami, a w Infinity dodatkowo do malowania asfaltu używam farby magnetycznej z drobinkami stali. Malowanie po cienkiej podstawce z silnym magnesem taką farbą daje właśnie taki efekt, że farba układa się w linie pola magnetycznego, po czym zwyczajnie w świecie zastyga (po około godzinie). Można jeszcze utrwalić kropelką. Efekt w sumie można by zastosować jeszcze np. do symulowania wybuchów po pociskach artyleryjskich w skali 6 lub 10 mm.Nazwa Oniwaban oznacza “zajmującego się ogrodem” czyli ogrodnika. W erze szogunatu Tokugawy każdy z szogunów miał na swe usługi osobistego “ogrodnika”, który w rzeczywistości należał do elitarnego klanu ninja. Oniwaban byli łącznikami szogunów z ninja.
Ciekawostką jest fakt, że do robienia tych zdjęć użyłem testowanego przeze mnie właśnie aparatu typu "małpka" za dość rozsądną cenę, który ma możliwość zmiany manualnie wszystkich ustawień (głównie czas naświetlania, przesłona). Trochę czasu w sieci zajęło mi znalezienie takiego aparaciku w cenie, która rzeczywiście uzasadniałaby jego kupienie zamiast najtańszej na rynku lustrzanki, ale się udało - cena jest prawie 2x mniejsza niż lustrzanki (chodzi o Canon PowerShot 170 IS - cena od 640zł, najtańsza chyba obecnie lustrzanka to Canon EOS 1100 z obiektywem od 1250). Niedługo można napiszę o tym aparaciku wpis dla chętnych, którzy nadal poszukują czegoś dobrego i taniego do robienia zdjęć (plus tutorial jak robię zdjęcia).



4 komentarzy:
Asfalt i dziura w nim wyszły fajnie. Jak patrzę na poszczególne elementy, to mi się sporo podoba. Śmiały pomysł ze skórą. Brakuje mi tylko słynnego focal pointu.
Własnie z tym kolorem "skóry" to nie wiem jak jest, bo taki był w malowaniu studyjnym (zakładam że pewnie jakiś egzoszkielet mięśniowy / pancerz inteligentny), no wię pomalowałem tak jak oni ;) Może ktoś kto więcej gra w infi i sie orientuje we fluffie byłby w stanie powiedzieć ;)
Model z fajnym klimatem i nieźle wyszła ta skóra czy coś;)
No proszę! Niezła robota!
Gratuluję odwagi, bo ja się bałem tą figurkę skleić, a co dopiero pomalować. ;)
Fajny efekt z tym krzaczkiem. Skąd się bierze farbę z opiłkami metalu i do czego ona w ogóle jest?
To zielone to raczej nie jest skóra, ale dokładnie się nie orientuję co. ;)
Spodnie wyszły bardziej szare niż czarne, ale to odwieczny problem z cieniowanie czarnych ciuchów. Pewnie też bym nie wiedział jak to pomalować.
Prześlij komentarz