W ramach ogólnie pojętego wsparcie dla naszej małej, lokalnej społeczności wargamingowej, zgodziłem się pomalować kilka podstawek do tureckiej armii Predatora. Jego wybór padł na jedną z najciekawszych formacji wojskowych Imperium Osmańskiego. Są to Deli, inaczej mówiąc – Szaleni. Ta elitarna jazda jest niezwykle oryginalna – z jednej strony długie kopie i potężna siła uderzeniowa, z drugiej brak pancerza i skóry dzikich zwierząt, jako okrycie.
Jestem zaledwie po pierwszej podstawce i muszę przyznać, że jest to spore wyzwanie malarskie. Ciekawa rzeźba, aczkolwiek niezwykle szczegółowa i różnorodna sprawia, że seryjne malowanie można włożyć do szuflady. Muszę również powiedzieć, że nadal nie oswoiłem się z tymi miniaturami. Całkiem możliwe, że nadużyłem tutaj techniki suchego pędzla. Na dzisiaj zatem mały rzut okiem, jak się sprawy mają...


4 komentarzy:
Hehe, mnie też Deli czekają, na razie schowani w szufladzie. Najpierw obowiązek - czyli podstawa podjazdu - a dopiero potem przyjemności, czyli 'speciale' ;)
Bardzo fajni, choć ilość detalu w przypadku 15mm, mnie osobiście rozkojarza. Czeka Cię niezłe wyzwanie z pozostałymi bazami.
No właśnie, detal trudny jest tu i trzeba się postarać mocno, żeby nie spieprzyć tematu ;)
Mnie to najbardziej "wkurzają" uprzęże koni :P
PS. jak to jest z kolorowymi uprzęzami? Koszerne czy nie? ;)
Prześlij komentarz