poniedziałek, 13 października 2014

Goniec

MiSiO się tu dzisiaj ze mnie offlajnowo nieco nabijał, zapewne z mojego ostatniego komentarza i, jak mniemam, syndromu "jęczącej Marty". No ale jak tu nie jęknąć, kiedy się spojrzy na brak postępów w kompletowaniu moskiewskiej dywizji. Zamiast jednak narzekać, na zachętę małe co nieco. Model gońca - mój pierwszy, jak dotąd, zmaterializowany efekt skromnej kariery turniejowej.


Już w niedzielę turniej w Bielsku, więc na pewno zabiorę kolegę, niech się wykaże w boju, niech dostarczy w kluczowym momencie rozkaz na wagę wygranej. Co do malowania, to machnąłem go między piłowaniem i sklejaniem, piaskowanie i podkładem innych podstawek. Ot tu kolor na konia, tu na koszulę. Jakoś tak zeszło.


Co do wspomnianego piłowania, sklejania, itd, to jakiś mały progres jest, co widać na zdjęciu poniżej. Teraz czas na malowanie, dywizja sama się nie przygotuje do grania. A tu jeszcze za miesiąc z okładem pojawi się paczka z ostatnimi zakupami. Ajajaj.

8 komentarzy:

MiSiO pisze...

Świetny! Mówisz, że jakoś tak, sam się pomalował... No to parę osób zdenerwujesz. Ludzie się pocą, wytężają wzrok, garbią plecy a Ty, ot tak, przy skrobaniu. Siup i gotowe... Plany malarskie bardzo zacne. Czekam na efekty i raport z postępów!

brodaty_brutal pisze...

Jest miód!
To pewnie tyko mój spaczony umysł, ale wygląda trochę jakby w ręku trzymał piersiówkę, a z ust kapał mu Venom... ;)

szeperd pisze...

Znaczy, że zapodaje jad z piersiówki? Hehe, uśmiałem się.

brodaty_brutal pisze...

Ano! :)
Podstawki robisz sam z MDFu, czy jak to się nazywa?
Ktoś używał tych plastikowych baz Wargamera?

szeperd pisze...

Jestem uzależniony od zielonych podstawek z Essexa - w tym wypadku po prostu dociąłem z 4x3 na mniejszą, ale tak, żeby pasowała do kawaleryjskich głębokością.

Co do nowych podstawek z WG - jeszcze ich nie używałem, ale zastanawiam się, czy z nich nie skorzystam w nowym podjeździe, gdyż de facto nie trzeba za nie dodatkowo płacić, jak za Essexa. Ale jeszcze nie zdecydowałem.

MiSiO pisze...

Ja chyba zostanę przy Essex. To tradycja. Te nowe są bardzo fajne ale Essex to Essex. Ich bazy są z zielonej pianki. Mdf daje taki sam efekt. 3mm to podstawa.

brodaty_brutal pisze...

Dzięki. Swoją drogą chyba mało kto używa tych oryginalnych metalowych. Dla mnie fajnie wyglądają takie cienkie, tylko obróbka pewnie niewdzięczna i trudniej łapać.

MiSiO pisze...

Metalowe są bardzo popularne. Teraz są plastikowe w zestawach. 2mm grubości.

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS