wtorek, 7 lipca 2015

Co jest, doktORKu?

Brr...ciarki mnie przechodzą, jak pomyślę co by było, gdyby służba zdrowia działała tak, jak ja prowadzę tego bloga ;) Byłby chyba jeszcze większy sajgon niż obecnie.

Ale już tempo w jakim doktor został pomalowany zaskoczyło mnie samego – dwa wieczory i było po sprawie. Dwa wieczory bardzo przyjemnego malowania - model Kromlecha jest raczej spokojny i nieprzeładowany detalami, a mimo to nie brakuje mu charakteru. Zestaw barw wciąż ten sam, ale i tak doktor wydaje się nieco wyjęty z kontekstu w zestawieniu zresztą chłopaków. Przyda się jednak jako Painboy w armii do WH40K.






























W szufladzie mam jeszcze jednego doktora, tym razem firmy Spellcrow – ten pasuje już do reszty jak ulał. Wezmę się za niego niebawem. Czyli za pół roku ;)

©Spellcrow

4 komentarzy:

Asterix pisze...

Świetny model - pierwszy raz go widzę :) bardzo fajnie umazany krwią - przy takim doktorze to chyba liczba zachorowań jest znikoma.

Johnny pisze...

Dzięki :)
No pewnie, że liczba zachorowań znikoma - w końcu żaden denat nie choruje ;)

szeperd pisze...

Ha ha, ubawilem się! Robota malarska przednia, brawo Johnny!

brodaty_brutal pisze...

Czad! Twoje Orki som super!
Faktycznie ma jakiś taki refleksyjny wyraz twarzy... ;)

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS