Brr...ciarki mnie
przechodzą, jak pomyślę co by było, gdyby służba zdrowia
działała tak, jak ja prowadzę tego bloga ;) Byłby chyba jeszcze
większy sajgon niż obecnie.
Ale już tempo w
jakim doktor został pomalowany zaskoczyło mnie samego – dwa
wieczory i było po sprawie. Dwa wieczory bardzo przyjemnego
malowania - model Kromlecha jest raczej spokojny i nieprzeładowany
detalami, a mimo to nie brakuje mu charakteru. Zestaw barw wciąż
ten sam, ale i tak doktor wydaje się nieco wyjęty z kontekstu w
zestawieniu zresztą chłopaków. Przyda się jednak jako Painboy w
armii do WH40K.
W szufladzie mam jeszcze jednego doktora, tym razem
firmy Spellcrow – ten pasuje już do reszty jak ulał. Wezmę się za niego niebawem. Czyli za pół roku ;)
![]() |
©Spellcrow
|



4 komentarzy:
Świetny model - pierwszy raz go widzę :) bardzo fajnie umazany krwią - przy takim doktorze to chyba liczba zachorowań jest znikoma.
Dzięki :)
No pewnie, że liczba zachorowań znikoma - w końcu żaden denat nie choruje ;)
Ha ha, ubawilem się! Robota malarska przednia, brawo Johnny!
Czad! Twoje Orki som super!
Faktycznie ma jakiś taki refleksyjny wyraz twarzy... ;)
Prześlij komentarz