Klasyka gatunku. Bohaterowie grafik Bonnara. Tygrysie Smoki. Jednostki wsparcia składające się z od trzech do sześciu modeli, cechujące się wysokimi umiejętnościami walki wręcz, zwłaszcza efektywnej przeciwko pojazdom oraz wysoką odpornością na zadawane im obrażenia.
Każda armia powinna mieć przynajmniej jeden oddział Tygrysich Smoków. Są to jednostki wielozadaniowe. Mogą się infiltrować, można dokupić im możliwość desantowania się. Mogą działać jako jednostki do walki wręcz lub strzeleckie. Połączenie dwóch karabinów maszynowych i strzeleckich mocy Ki oraz ich zdolności zamienienia skóry w kamień (co podnosi ich pancerz z 15(10) to 20(16)), zamienia ich w stacjonarne bunkry. Na pewno są to jednostki pierwszo-liniowe, służące do precyzyjnych, agresywnych i chirurgicznych uderzeń na początku bitwy.
Uzbrojeni w naginaty mogą atakować kilka modeli na raz. Bardzo wysoka skuteczność broni przeciwko pojazdom robi z nich podstawowy odział do zwalczania pancernej pięści wroga.
W walce z piechotą, dzięki swoim rozmiarom, mogą używać specjalnych ataków dla modeli na średnich podstawkach a bonus do siły w szarży razem ze specjalnymi zdolnościami, pozwala jednym atakiem zadawać po kilka ran, co pozwala im zwalczać takie potwory jak Razydy.
Mam dwa oddziały ale że różnią się między sobą jedynie kolorem naginat, prezentuję jeden.
17th-century Polish Light Cavalry #1 (Hetman Miniatures)
1 tydzień temu



1 komentarzy:
Tydzień bez internetu się skończył, ufff. Przyczajone tygrysy i ukryte smoki trzymają poziom. Dajesz dalej!
Prześlij komentarz