poniedziałek, 6 marca 2017

Prawie gotowe / Almost there

Praca nad podjazdem do Ogniem i Mieczem trwa. Ponieważ jazdę kozacką zostawiłem w rodzinnym domu, wróciłem w międzyczasie do kompletowania husarii. Miałem nadzieję, że uda się ją w pełni dokończyć w weekend, podczas wizyty u rodziców, jednak pewne braki nie pozwoliły na to - między innymi zapomniałem pomalować lwie/tygrysie skóry na husarzach. Stąd prezentuję podstawki jako WIP. Niestety, ich sklejanie poczeka co najmniej tydzień, za to zabrałem ze sobą do Krakowa jazdę kozacką i mam nadzieję ją w tym tygodniu dokończyć.

Przy okazji wizyty w domu porównałem dwie nowe podstawki husarii do tej jednej pomalowanej na próbę. Okazało się, że jednak nie warto odkładać projektów na później lub dzielić oddziałów podczas malowania. Wyszło na to, że konie na nowych podstawkach mają inny odcień niebieskiego koloru  kropierzy (derek?), natomiast husarze mają jaśniejsze czerwone stroje... No cóż, będę musiał jakoś z tym żyć.

The work on the skirmish to By Fire and Sword goes on. Since I have left the cossack-style cavalry in my parents home, I have turned my attention to winged hussars again. I hoped to complete all the tasks except basing and putting figures together before the weekend meeting in my parents home to show you finished bases, but I have forgotten to paint some parts on the minis, e.g. the lion/tigers pelts. Thus, the presented bases are still WIPs. Unfortunatelly, I will be able to finish them not earlier than the next weekend, but I have brought the cossack cavalry with me to Kraków and I am hoping to finish them this week.

During the weekend I was able to compare the newest bases of hussars to the first one, and guess what? They have mismatched tone of the blue colour on the barding (horsecloth/saddlecloth?) and the riders has brighter red clothes... I have should known that dividing the work on a single unit is rather a bad idea... Well, I must live with that.
 



4 komentarzy:

Phil pisze...

Nicely done!

MiSiO pisze...

Kolejny powód do zabrania się za podjazd Siedmiogrodu. Niestety Bojowy, więc "gorszy" turniejowo. :) Tak... To będzie mój następny projekt.

Gosiewski rośnie pięknie.

gervaz pisze...

Trzymam kciuki za postęp prac. Nie ma się chyba co przejmować różnicami kolorystycznymi, nie istniało przecież odgórnie narzucone umundurowanie.

robson pisze...

Dzięki za komentarze / Thanks for comments!

Co do spójnej kolorystyki to zdaję sobie sprawę, ale lepiej to wychodzi, jesli umundurowanie jest zróżnicowane w obrębie jednej podstawki - jesli jest spójne, to różnice rzucają się w oczy - przynajmniej mnie ;)

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS