Jeszcze w zeszłym roku naszła mnie ochota, żeby wykorzystać posiadane figurki i złożyć tytułowy podjazd Hadży Gireja. Miał być gotowy na tegoroczny Wilanów, ale to i owo i jeszcze w #$^@ innych rzeczy. Dzisiaj wrzucam pierwszy dżemat gonullu. Jak kiedyś czytałem, przy Turcji nie ma co się specjalnie ograniczać kolorystycznie.
Przytoczę opis tej jednostki za stroną producenta, czyli firmy Wargamer: Gonullu to jedna z formacji osmańskiej prowincjonalnej jazdy lekkiej. Gonullu zaciągali się do wojska ochotniczo i służyli za łupy i czasami niewielki żołd. Formacja składała się z różnych liczebnie oddziałów łączonych na czas kampanii w większe jednostki. Uzbrojenie gonullu było bardzo różnorodne: szable, łuki, dziryty etc. Nie używali uzbrojenia ochronnego poza kałkanami. Jako typowa lekka jazda Gonullu używani byli do zwiadu, działań osłonowych czy też siania terroru i niszczenia terytorium przeciwnika. W czasie bitwy działali głównie na skrzydłach szyku i nękali przeciwnika ostrzałem z łuków.
Wspomniany podjazd, datowany na styczeń 1674 roku, składa się z wojowników trzech nacji, czyli Imperium Osmańskiego, Chanatu Krymskiego i Hospodarstwa Mołdawskiego. Stay tuned.


5 komentarzy:
No pięknie! A ja jestem w tyle z malowaniem Polaków, a co dopiero z moimi niewiernymi :P
Świetne zdjęcia świetnie pomalowanych miniatur!
Jak zwykle mistrzostwo :) Aż niewiarygodne, że tyle można wycisnąć z tej skali. Nie wstydź się i zrób im parę zbliżeń.
Ha! Widzę dżemat, myślę Robson. ;) I to mimo, że wspominałeś rok temu o planie pomalowania Hadży Gireja. ;)
Fajna robota! Widać Twój styl, ale widzę, że podjazd będzie miał swój własny charakter - nie wygląda jak Moskwa. ;)
Czekam na więcej!
Nice job! Beautiful cavalry...
Dziękuję bardzo. Tło do zdjęcia podpatrzone u Maciejusa.
Prześlij komentarz