wtorek, 10 kwietnia 2018

CTL-422 Mule Armoured Carrier #2

Nie tak dawno temu pojawiła się cykliczna errata do gry Warzone Resurrection. Łata jak to łata. Poprawiła to i owo w i tak dobrze zbalansowanej grze. Jednak nie wszystkie zmiany wynikały z uwag graczy.

Zwykle jest tak, że to zasady wpływają na wygląd modeli. Oddział ma możliwość użycia CKM, model dostaje CKM itd. Wiemy o co chodzi. Czasem jest jednak odwrotnie...
Model muła składa się z zestawu elementów, które można złożyć tak, aby ten uniwersalny pojazd pozwalał odczuć odciśnięte piętno frakcji w której służy. Dach, wieża, zmutowane nóżki a'la skrzynia ze Świata Dysku zamiast gąsienic dla legionu, księga na grill Bractwa czy wielka flaga Capitolu. Prodos, jako lider pod względem jakości modeli żywicznych, poszedł o krok dalej i wymodelował również całe wnętrze pojazdu. Miejsca dla transportowanych modeli, kierowca, miejsce dla drugiego dowódcy pojazdu, wizjery, nity itd. Całe to modelowanie wnętrza w grze nie miało znaczenia, bo co bardziej leniwi po prostu przyklejali dach z wieżą, zakrywając co w środku. Zrobiłem tak i ja. Poświęciłem wprawdzie 5 sekund na pomyślenie, ile to czasu oszczędziłem nie malując tego, czego nie widać ale nie miałem powodu "szaleć" malarsko.

 

Jednak kiedy przyszło do pracy nad erratą napisałem, że szkoda nie wykorzystać tak pięknej opcji, jaką jest możliwość wystawienia modelu bez dachu zwłaszcza, że mechanika przewiduje tego typu transportowce. Tak też się stało. A, że nie wiadomo dlaczego, w piwnicy miałem drugi model Muła, wziąłem się za jego malowanie. Zamieniłem tylko głowę kierowcy na bardziej pasującą (głowa pilota Dragonbike).

Tak oto w mojej armii przybył, o ile nie popełniłem błędu w obliczeniach, 123 pomalowany model. Podoba mi się nawet bardziej niż pierwszy z dachem. Co ważne, bo jak mi się coś podoba to od razu lepiej mi się tym gra.

8 komentarzy:

Telamon pisze...

Tobie MiSiu modele żywiczne z prodosa nie kładą się ku ziemi? Kolega narzekał na wypaczenia i samozginające się włócznie.

MiSiO pisze...

Każda włócznia z żywicy się zegnie. Choć to był problem samych początków Prodos Games. Miecze mieli za cienkie, włócznie za cienie. Teraz już jednak są poprawione. Od dobrych 2 lat.

Ja natomiast zamieniam wszystkie bronie na hartowane piki czy metalowe miecze, bo nie chce mi się potem naprawiać ewentualnych uszkodzeń.

szeperd pisze...

Fajny wózek. Choć nie chciałbym się z tej rury wydechowej zaciągać.

Mój Prodos ma świetną jakość. Inna sprawa, że leży i się marnuje od ponad roku.

robson pisze...

swietne malowanie - nic sie nie zmieniło. Nawet tak bardzo, że pomyslałem, że może odciąłeś dach i zrobiłes convertible'a ;)

Johnny pisze...

Ooo takie to ja lubię :) Bardzo fajnie zrobione :)

brodaty_brutal pisze...

Nie przepadam za tym modelem. Dla mnie zbyt oczywista inspiracja, żeby nie powiedzieć kalka. ;)
Dodatkowo dach jest wg mnie za nisko - nie dałoby się tam siedzieć, przynajmniej w oryginale.
Chyba dlatego wersja bez dachu przypadła mi do gustu bardziej. :)
A malowanie ekstra! Nie wpadł bym na taki kolor, a wygląda świetnie!

Szeperd nie nadajesz się na Mad Maxa. ;P

szeperd pisze...

Ha ha ha :))))

MiSiO pisze...

Inspiracja oczywista, bo taki klimat gry. :D

Dach jest jak trzeba. Kierowca nie zahacza głową a ma siedzisko na tym samym poziomie. Reszta też nie powinna.

Kolory - o tak. Mocno nietypowe ale w sumie maskujące na niektórych planetach.

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS