Moja kolej. Tak to mnie Szeperd tajemniczo zapowiedział, to czas wkroczyć. Przedstawiam Lagerthę w skali 28mm (raczej ze 35, tak naprawdę) z serii Hot & Dangerous od Wargamera
Mieliśmy pojedynek długodystansowy, w którym prowadziłem aż do samiutkiej mety...prawie. Kiedy ja zdechłem z powodu sprintu, Szep złapał drugi oddech i przebiegł koło mnie jak perszing.
Jednak nie o pierwszeństwo był to pojedynek... choć trochę był, bo zmotywowało do szybszego malowania. To pojedynek jednak, gdzie zwycięzcą jest każdy, kto skończył malować. Trochę to tak jest, że biegniemy i ścigamy się ciągle w naszym życiu, a czasem trzeba przystanąć. Odłożyć tarczę, zarzucić miecz na plecy i rozglądnąć się na świat wokoło. Docenić co się ma, zastanowić o co w tym wszystkim naprawdę chodzi i przestać biec patrząc przed siebie, a zacząć spacerować rozglądając się intensywnie co mamy obok siebie. Post ten dedykuję wszystkim "walczącym" kobietom. Siły i odwagi. Warto walczyć i nie należy się poddawać.






9 komentarzy:
Ładnie napisane. I, co tu dużo mówić, mistrzowsko pomalowane. Dlatego podwójnie się cieszę, że Lagertha w Twoim wykonaniu zaszczyciła Zgiełk.
Oj, odjechałeś konkurencji ze swoim kunsztem malarskim.
Lagertha w doniczce czad!:D Malowanie kosmos, kolor włosów, drewna i ta zieleń, miażdżysz:D
Całkiem fajnie wyszła.
Zieleń jest obłędna.
Lagertha z Doniczki dziękuje za pochlebne komentarze ;)
Gobos! Świat cierpi, przez to że nie publikujesz swoich prac! Przykład mamy przed oczyma.
Btw. Drewno obłędne
Dzięki. Będę się starał żeby świat cierpiał trochę mniej ;)
Splendid, wonderful painting and great looking shield...
Thank you
Prześlij komentarz