niedziela, 6 lutego 2022

Dzielni Finowie w komplecie

Mam dzisiaj dla Was kolejną porcję dzielnych Synów Finlandii z czasów II wojny światowej. I to całkiem sporą, ponieważ jest to  dziewięciu piechurów z zestawu o nazwie Continuation War Finnish Rifle Squad od Warlorda. Zakup poczyniony jeszcze w grudniu 2020, dzisiaj doczekał się finału. Pierwsze zdjęcie przedstawia czterech żołnierzy w hełmach, w tym podoficera (ten  z wyciągniętą ręką) uzbrojonego w słynny karabin Suomi KP/031. Hełmy ozdobiłem symbolem czaszki - widziałem takie symbole na zdjęciach z czasów wojny a i Warlord na obwolucie pudełka prezentuje podobne malowanie.

Z kolei piątka bez hełmów prezentuje się jak niżej. Jeden z żołnierzy dzierży w dłoni ikoniczny koktajl Mołotowa, inny z kolei karabin maszynowy Lahti-Saloranta M/26.

Cała dzielna dziewiątka prezentuje się jak na zdjęciu poniżej - podoficer w środku wskazuje niewątpliwie, w którą stronę należy naparzać.

A tu jeszcze cała drużyna w komplecie w towarzystwie malowanych wcześniej oficera i kaprala.

Na koniec zdjęcie całej fińskiej kolekcji, a więc dodatkowo snajperzy i ciężki karabin maszynowy. Jestem z tej małej kolekcji bardzo zadowolony i cieszę się, że ozdabia moją półkę i, niejako, puentuje moją przygodę z historią Finlandii w okresie II wojny światowej... Tulta munille, perkele!!!

10 komentarzy:

tsar pisze...

Piękne malowanie. Dodaje kolejnej warstwy dynamiki tym figurkom. Zdaje się, że mogą w każdej chwili zerwać się do szturmu.

szeperd pisze...

Dzięki za uznanie. Warlord ma dość osobliwą rzeźbę (pewne proporcje, np dłoni, są kontrowersyjne), ale dynamiki nie można jej odmówić.

robson pisze...

Perkele!

Widzę że zrezygnowałeś z robienia zdjęć z dupy i jednak zdecydowałeś się na rękę / statyw. Bardzo dobre ujęcia! ;)

Michal DwarfCrypt pisze...

Zgadzam się z każdym pozytywnym słowem. Piękna robota!

szeperd pisze...

Tak, zdecydowanie lepiej z ręki niż z dupy, ha ha.

Dzięki Panowie!

Pepe pisze...

Ależ się ich namnożyło!
Dobre to!

szeperd pisze...

Ano obrodziło, he, he. Po godzinach, po 5 minut dziennie, ślimaczym tempem, ale jest.

brodaty_brutal pisze...

" Po godzinach, po 5 minut dziennie, ślimaczym tempem, ale jest."
Wydrukuję sobie złotymi zgłoskami i powieszę nad biurkiem!
A nie czekaj, nie mam złotego tuszu...

szeperd pisze...

Nie musi być złoty, ja nie Marek Aureliusz...

miszczu pisze...

Polecam pomieszać te modele z Arti ziamem i jego zimowymi Niemcami oraz z dziećmi war lorda z obrony Berlina.

Wychodzi śliczna mieszanka fińska ;)

Mam takową cała armię ;)

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS