Armie Trójzębu, poza typowymi jednostkami żyjącymi w wodzie, mają sporo z pogranicza lądu i wody. Są to Strażnicy Rzek - Riverguard. W Kings of War występują dwie piesze formacje żab. Riverguard i Riverguard Treeleapers. Pierwsza to uniwersalna formacja oszczepników. Formacja ta bije się równie dobrze jak Treelepers ale z racji używania oszczepów, nie nosi tarcz a ich broń do walki wręcz nie jest równie skuteczna. Mają więc niższą obronę (De 3+ zamiast 4+) i nie posiadają Crushing Strength 1. Za to ich oszczepy są solidne i potrafią kruszyć kości i przebijać ciężkie pancerze (Piercing 1). Obie formacje występują w Troops i Regimentach i mają podobną rolę na polu walki.
Jest jeszcze, pokazywana przeze mnie wcześniej formacja ciężkiej, żabiej Riverguard Dambusters (TU, TU, TU).
Dzisiaj jednak skupimy się na Treeleapers, którymi gram od dłuższego czasu. Mam pomalowane dwa Troops a trzeci w drodze. Zanim w 3.0 edycji Kings of War rozdzielono tę formację na dwie, używałem ich dość regularnie. Przeżyły nawet przypadkowe nadepnięcie przez moją Córę... W 3.0 używam głównie wersji do walki wręcz (modele są bardzo podobne, można używać ich zamiennie). Jest to jednostka szybka, bo ma SP7 i w stosunku do wersji z 2.0 edycji Kings of War, zyskała punkt szybkości. Do tego posiada zasadę Fly (co przy ich szybkości należy czytać jak Jump). Dobrze sobie radzi w terenie i jest bardzo nieznośnym dla przeciwnika oddziałem. Trudno uchwytny, wszędzie go pełno. Nigdy nie wiadomo gdzie zaraz wyląduje. W związku z tym, że lubię takie dziwne, potencjalnie skuteczne oddziały wpierające, postanowiłem pomalować i regiment.
Regimenty mają zwykle trochę inną funkcję niż mniejsze oddziały. Mają więcej Nerve ale też większą, mniej poręczną podstawkę. Potrafią natomiast odblokowywać "sloty" bohaterów i potworów.
Postanowiłem, że do budowy podstawki Treeleapers użyję niewykorzystaną maczugę niedawno oddanego do użytku giganta (w miejscu ręki z maczugą wyrosła mu macka), traktując tym samym nazwę oddziału bardzo dosłownie. Po wymyśleniu gdzie maczuga będzie leżeć i jak chcę ustawić na podstawce modele, zabrałem się za skrobanie metalowych figurek, których dwa pudełka czekały na modelarski impuls kilka miesięcy.
Podstawka miała być bardziej dynamiczna niż typowe. Chciałem, żeby żaby dosłownie wyskakiwały we wszystkich kierunkach z podstawki. W ruch poszły więc 1mm piki, pozostałość po poprzednim projekcie, których użyłem jako pinów do mocowania modeli do podstawek. Nie chciałem kleić modeli stopami. Przygotowałem natomiast całą podstawkę i modele na patykach oraz nawierciłem otwory w bazie. Dzięki temu mogłem malować modele i podstawkę osobno a pomalowane złożyć w kilka minut. Oczywiście samo ustawianie modeli na sucho zajęło dużo więcej czasu, bo każdy kolejny model musiał pasować do już ustawionych a to łatając jakieś puste miejsce a do dodając potrzebnego ruchu.
Żabki pomalowałem 2 odcieniami zieleni. Uzupełniłem są fioletowymi akcentami szczątkowej odzieży. Natomiast podbrzusza i gardła pomalowałem na czerwono. Dla kontrastu. Zwykle maluję modele 3 odcieniami każdy kolor. Te pomalowałem dwoma, bo figurki są dość proste. Gotową podstawkę ozdobiłem typowo. Trawka i listki.
A tak prezentuje się gotowy oddział, poprzedzony kilkoma zdjęciami z prac modelarskich.


6 komentarzy:
Kozacka chmara :). Trochę dioramka zdało by się. Bardzo mi się podobają.
Dzięki tsarze! Tak. To wielka zaleta multibasing'u. Daje wiele możliwości modelarskich.
Frogziesssss! :D
Powinni zrobic taki film, z chmarą żab zamiast zombie zżerających wszystko na swojej drodze ;)
Takie miałem odczucie jak patrzyłem na tę podstawkę ;)
Trochę żałuję, że bazy do KoW nie są kompatybilne z systemem bazowania np. Impetusa (i ogólnie wielokrotnościami baz do DBx)
Kwintesencja Twojego podejścia do hobby. Mistrz.
Bardzo fajnie się to prezentuje tak dynamicznie!
Btw skąd masz takie tło do robienia fotek?
https://massivevoodoo.blogspot.com/2010/05/photo-backgrounds.html?m=0
Prześlij komentarz