Środek lata? Skwar? Żar z nieba? Każdy szuka kawałka cienia i bezradnie rozkłada ręce patrząc w niebo? Dla tych, którzy nie zniosą dalszych upałów polecam wyprawę do Frostgrave. Oczywiście nie samemu. Ryzyko jest zbyt wielkie. Śnieżne ropuchy, lamparty czy nieumarli mogą pokrzyżować nam plany odpoczynku. Dlatego "przed wyruszeniem w drogę należy zebrać drużynę". Moja jest w większej części gotowa, choć przydałby się drugi niedźwiedź i pomalować zwiadowcę wraz z kolejnym wojakiem (broń ręczna i tarcza).
W każdym razie, przyjmując za pewnik, że żadna armia nigdy nie jest w pełni skończona, prezentuję Wam drużynę wiedźm do Frostgrave 2.0. Sporo modeli już widzieliście (choć gorzej sfotografowanych) ale jest też kilka nowości. Oczywiście wiedźmy, misiek, latające czaszki czy niepokazywany do tej pory templariusz. Zdjęcia częsci z nich jeszcze Wam pokażę. Na razie jednak prezentuję zdjęcie rodzinne.
Przyznam, że małe projekty, w przeciwieństwie do budowy armii, pozwalają na dużo większą koncentrację na szczegółach. Klimat bandy buduje się detalem, efektami światła, konwersjami czy pozą każdego modelu a nie jak w przypadku armii stylem podstawek i ogólną kolorystyka modeli. Budowanie niewielkich drużyn polecam każdemu jako przerywnik w budowie armii. Albo makiet, za co się w lipcu biorę...




4 komentarzy:
No i bardzo pięknie wyglądają. Świetna praca.
Brawo Misio! Piękna ekipa, dopieszczona w każdym calu.
I tak niby znienacka MiSiO wyskoczył z wielce udanie pomalowaną bandą do FG. Gratulacje!
Niezła zgraja! Czekamy na makiety!
Prześlij komentarz