Trzecim w kolejce do malowania the Bad Batch okazał się być nie kto inny, jak Hunter - można powiedzieć, że lider Parszywej Zgrai. Ponieważ mogłem wybrać sobie wariant, w jakim chciałem go pomalować, zdecydowałem się na wersję bez hełmu. Charakterystyczny tatuaż na twarzy czy bandana zasługiwały na więcej, niż skrycie się pod przyłbicą. O samym malowaniu pisałem już poprzednio, publikując Wreckera i Echo, więc nie ma sensu się powtarzać. Postanowiłem za to podlinkować ciekawy filmik, gdzie zobaczyć można aktora, który udziela głosu Parszywej Zgrai (i generalnie Klonom w animowanych filmach z uniwersum Gwiezdnych Wojen) - enjoy.





8 komentarzy:
Kosmiczny Rambo! Dobre malowanie. :)
Kolejny bardzo fajny wojak! W drużynie jeszcze lepiej wyglądają.
No dobra! to wrzucam trzeci odcinek! :D
Obejrzałem też czwarty, więc dawaj już następnego! ;D
Oddajesz im sprawiedliwość!
PS. Znowu chcę Chinkę pomalować...
Dzięki Panowie!
Następny już w blokach startowych, więc kwestia paru dni i będzie go tu można zobaczyć.
Fajny Sylwek ;) Widzę, że cię to SW wciągnęło na całego.
Dzięki Pepe. Fakt, nie można się oprzeć skojarzeniom z Johnym Rambo.
Co do SW, to też fakt, że mnie wciągnęło, ale po prawdzie to już ostatnie figurki z tego uniwersum jakie mam do malowania. Raczej spodziewaj się zmiany klimatu.
Trzyma poziom. Będzie i siostra?
Prześlij komentarz