poniedziałek, 2 września 2024

High Elves Dragon Princes of Caledor

Przerabianie podstawek kawalerii wieńczy bardzo oldscholowy odział, czyli staroedycyjni Smoczy Książęta z Caledornu. Co mogę powiedzieć? Kocham te figurki. Dekady temu napracowałem się przy nich, żeby wyglądały, jak wyglądają, czyli prawie jak w oficjalnych publikacjach GW. Z kolei kilkanaście lat temu oddział ten nieco się powiększył i zmienił, o czym można przeczytać w tym wpisie. Kiedy zmieniałem im ostatnio podstawki poczułem się naprawdę dużo młodszy. Przypomniał mi się klimat z początku zabawy z Młotkiem: dużo by o tym opowiadać, może innym razem. Ale to prawie tak, jak w zeszłym roku, kiedy cały wrzesień słuchałem Grety van Fleet - uczucie porównywalne do tego, jakbym odkrywał Led Zeppelin, kiedy miałem kilkanaście lat. Ostatnie zdanie: zajrzałem pobieżnie do sieci i ciągle można gdzieś jeszcze kupić te wzory z drugiej ręki. Ceny kosmiczne...
 

Obok Smoczych Książąt wrzucam też dzisiaj zdjęcia trójki konnych bohaterów, którzy dostali poszerzone podstawki. Co my tu mamy? Z lewej metalowy czempion do... Dragon Princes of Caledor. Jest to oczywiście późniejsza wersja. Okrutnie lubię tę figurkę; z powodzeniem występowała jako generał. Za to w środku metalowy Silver Helm, przerobiony na konnego sztandarowego armii. Wreszcie po prawej mag na koniu, którego swego czasu przerobiłem na jednorożca (konia, nie maga). Była to jednak tak zła konwerska (metalowy wkręt won't do...), że figurka wróciła do wersji bez pojedynczego rogu. Z tego eksperymentu ostały się złote kopyta i broda.


Do zakończenia całej imprezy z adaptacją podstawek zostały mi dwa monstery plus kilka baz, które akurat nie zmieniły rozmiaru, więc będą wymagać jedynie dodania krzaków i śniegu. See you soon.

9 komentarzy:

brodaty_brutal pisze...

Klasyk w piątek, klasyk w poniedziałek! ;D

Ikona kolekcji! Nie ma to jak kilogramowy blok metalowej kawalerii! Siła!

szeperd pisze...

Dzięki piękne za komentarz!

Muszę powiedzieć, że dopiero teraz do mnie dotarło, że ten oddział zasługuje na takie miano.

Johnny pisze...

Wspaniały oddział. Pamiętam go doskonale z półki w Twoim domu i przyznam, że czekałem kiedy się tutaj pojawi.

szeperd pisze...

Nie mogło go zabraknąć. A pamięć masz świetną!

Michal DwarfCrypt pisze...

O ludzie (I nie ludzie!)
Przepiękna kawaleria!

szeperd pisze...

Dzięki Michał. Przytrzymałem ich prawie na koniec, bo im się należało, jak głównym gwiazdom wieczoru, wystąpić na finał.

MiSiO pisze...

Elita wśród elit! Czerwony i zielony to znak rozpoznawczy zgrozy na polu bitwy!

quidamcorvus pisze...

Świetni kawalerzyści! Regimenty bardzo fajnie się prezentują!

szeperd pisze...

Dzięki Panowie, doceniam miły komentarz.

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS