piątek, 14 października 2016

Pożegnanie z Moskwą (?)

Wszystko na to wskazuje, że na razie XVII wieczne moskiewskie formacje na długo znikną z mojej listy do malowania. Wczoraj skończyłem osiem podstawek chłopów prawosławnych, których można wystawić w historycznym podjeździe walczącym w Karelii. Trochę skromny finał, ale nie o to chodzi. Moskiewskie 15mm ludziki towarzyszą mi od ponad czterech lat. Co do ilości, to dokładnie nie liczyłem, ale to jakieś 500 miniaturek. Najwyższa pora zatem na nieco większą zmianę klimatu. Tymczasem wrzucam zdjęcia chłopskiej formacji i wspomnianego podjazdu z Karelii. Szkoda, że nie mam technicznej możliwości zrobienia zdjęcia całej kolekcji.


So I came to the point when XVII century Muscovite formations will disappear for rather a long time from my painting list. Yesterday I finished 8 bases of the peasants, that can be fielded as part of historical skirmish group fighting in Karelia. Perhaps it’s a bit too modest unit for finishing the collection but that’s not the point. 15mm Muscovites little people have been with me for more than four years now. I did not really counted them, but it is in total around 500 painted miniatures. So it’s about the time to change the climate. Meanwhile please take a look at the peasants and complete Karelia skirmish force. I really regret I have no technicall possibility to take a picture of the entire collection.

wtorek, 11 października 2016

Master of puppets

Master of puppets, I'm pulling your strings
Twisting your mind, and smashing your dreams


- Master of Puppets - Metallica

Ironcaster'rzy to magowie, którzy łączą umiejętności inżynierskie tworzenia maszyn i urządzeń typowe dla krasnoludów oraz moce magiczne Otchłani, które pozwalają animować twory ich rąk. Jednym z największych tworów krasnoludzkich magów są olbrzymie golemy. Bezwolne konstrukty o ogromnej sile i wytrzymałości, które w boju wykazują się sadystycznym okrucieństwem swoich panów-stwórców.

Dzisiaj chciałem pochwalić się dwoma nowymi dodatkami to ciągle rozbudowywanej armii Abyssal Dwarfs. Armia zbliża się już do 1500 punktów i do szczęścia brakuje dosłownie kilku modeli.

W armii w której mam dwa oddziały golemów, hordę mniejszych i większego obsydianowego golema, nie powinno zabraknąć maga. Choć jego statystyki nie są powalające a posiadane umiejętności nie mają znaczącej siły, to jednak jest to bohater dość przydatny. Po pierwsze ma aż dwa czary - leczenie(3) i kulę ognia(6). Zarówno leczenie jak i kula nie mają najwyższych wartości (przykładowo szaman zwierzoludzi ma leczenie(5)), to jednak stanowi on dobre wsparcie dla golemów. Może je leczyć lub, jeśli dokupimy mu odpowiedni czar, magicznie poruszać na polu walki. Ironcaster inspiruje jedynie maszyny wojenne, więc aby wykorzystać go do wspierania linii, trzeba dokupić do talizman inspiracji. 

Sama figurka maga to porządny kawałek metalu. W zestawie dostajemy korpus, z lewą ręką trzymającą kulę ognia oraz dwa wzory głów (w hełmie i bez) oraz prawą rękę z różdżką lub mieczem. Ręka i głowa mocowane są za pomocą połączenia kulowego i gniazda, co pozwala na pewną dowolność budowy modelu. Przyznam, że jak niektóre starsze wzory plastikowych modeli (restic) nie są najlepszej próby tak wszystkie nowe modele od Mantic Games są naprawdę porządne i polecam je bez wahania.

Drugim modelem z dzisiejszej pary, jest Większy Obsydianowy Golem. Ogromny model, wykonany z żywicy (ale nie tak kruchej jak tej GW) a bardziej elastycznej. Model składa się 5 elementów. Korpusu, brzucha, głowy (dostajemy dwa wzory w masce i bez niej) i rąk. Kończyny i głowa pozwalają na pełna dowolność budowy modelu - znowu gniazdo i połączenie kulowe.

W zestawie z golemem dostajemy 75mm, kwadratową podstawkę ale zgodnie z zasadami, możemy golema zamontować juz na 50mm bazie. Na takiej podstawce zamontowałem mojego. Co można powiedzieć o tym modelu, poza tym, że jest to świetnie wykonany gigant-golem.

Z punktu widzenia mechaniki, większy golem plasuje się gdzieś pomiędzy regimentem małych golemów a ich hordą. Również jego cena plasuje się w środku stawki. Regiment kosztuje 135, duży golem 160, horda 210 punktów. Duży golem ma 8 ataków (regiment ma 9) and jego Nerve (żywotność) to aż -/18 czyli aż o 1 więcej od hordy. Jest on również silniejszy. Crushing Strength(3) a nie (2). Wspólną cechą wszystkich golemów jest ich bardzo wysoka odporność (6), która w połączeniu z naprawianiem magią, czyni z nich twarde orzechy do zgryzienia... i ulubione cele armat.

Golem pomalowany jest w stylu swoich mierniejszych i mniejszych kamratów. Szara skorupa i skorodowane elementy stalowe. Mag również nosi typowe dla całej mojej armii kolory. Brąz, czerń i czerwień. Znowu tez postawiłem na malowanie 3 kolorami. Baza i dwa rozjaśnienia. U mnie to już norma.






piątek, 7 października 2016

Zgadnijcie, kto wrócił?

Przedstawiam kolejny oddział chopaków, tym razem z bronią długą. Co tu dużo mówić - dzisiejszy odcinek jest trochę z odzysku, bo ukończyłem ich już ze dwa miesiące temu...
Z drugiej strony jednak w tzw. międzyczasie nie próżnowałem i pomalowałem co nieco do armii Chaosu. Ów mały zryw zawdzięczam eventowi pod tytułem 1st Oldhammer Weekend Poland, w którym miałem przyjemność brać udział. Kto chce, może poczytać tutaj: https://gameoftravel.com/oldhammer-weekend-pl/. Wystąpiłem co prawda w minimalnym stopniu niedomalowany, ale sympatyczny oldschoolowy klimat (graliśmy bowiem w 5 edycję WFB) bardzo mnie zmobilizował, czego efekty -mam nadzieję- niedługo pokażę.

A tak w ogóle Gobos, MiSiO, Szeperd - jesteście malarskie potwory i tyle! ;)


sobota, 1 października 2016

Burzywład Korek

Njall Stormcaller – figurka ta wpadła mi w oko już dość dawno a mniej więcej rok temu trafiła na mój warsztat i… utknęła. Nie wiem, co mnie odciągało od malowania. Może lekka obawa, że tak odzwyczaiłem się od większej skali, że coś spapram. Jednak chrapka na coś większego, niż 15mm ostatnio coraz większa, dlatego też w końcu przysiadłem fałdów. Efekt wrzucam dzisiaj - zdjęcie work in progress. Njallowi potrzeba jeszcze kilku drobnych zabiegów z pędzlem, przede wszystkim zaś podstawki. Stay tuned.


Njall Stormcaller – I’ve always liked this model. Around a year ago it arrived at my desk and… stacked. I do not know what kept me so long from painting it. Perhaps some doubts about my own skills with bigger scale as I have not painted anything than 15mm for quite a long time. But eventually I made it. Today I’m posting the work in progress picture. Njall still requires some final brush touches, and more important - he needs the base. Stay tuned.

czwartek, 29 września 2016

Wyprawa łupieżcza

Tak, jak dla faceta, najtrudniejszym okresem jest pierwsze 40 lat dzieciństwa, tak dla modelarza budującego armię, najtrudniejsze jest pomalowanie pierwszego tysiąca punktów. W moim przypadku te najtrudniejsze 40 lat, trwało ok. 6 miesięcy. Dla kronikarskiej dokładności dodam, że przed godziną "zero", miałem już częściowo przygotowany jeden oddział (gargulców) ale było to bardziej "badanie przedpola" niż regularna bitwa z czasem.

1000 punktów to wielkość, która pozwala uznać pewien zakres pracy hobbystycznej za zamknięty. Mamy armię - małą, bo małą ale jednak - którą można zgrywać pierwsze gry. Można w tym momencie poprzestać (plotka głosi, że są tacy modelarze), bez poczucia porzucenia dzieła w połowie jego powstawania albo spokojnie planować dalsze elementy. Jak większość systemów, armie do Kings of War są otwarte tzn. mamy system punktowy a nie predestynowane listy (jak w De Bellis Antiquitatis), tworzące całość. W związku z tym, można budować armię w nieskończoność, dodając nowe elementy. Dlatego ważne jest, aby mieć "punkty kontrolne" podczas budowania. Pierwszy tysiąc nadaje się doskonale do tej roli.

Prezentowaną dzisiaj armią udało mi się rozegrać już kilka bitew. Z Gregxem i jego krasnoludami, Gobosem i jego umarlakami i Boczkiem i jego jaszczurami. Po tych jakże udanych grach, rozplanowałem kolejne 200 i 500 punktów. Wybierając z droższych oddziałów (Większy Obsydianowy Golem i horda Decimators z magiem - Iron Caster'em). Dzięki bazie, jaką jest 1000 punktów mogę powiększyć armię o kolejne 500, malując 23 modele!

Tak oto wygląda ropziska niżej prezentowanej armii:

 
P.S.
Dodam, że wspomniane 1500 punktów nie powstaje bez powodu. Otóż w październiku planujemy 6cio osobowe granie na te właśnie punkty. Za dużo na Zgiełku świetnie pomalowanych ale zakurzonych armii.


RSS FeedRSS