środa, 30 listopada 2022

Wanna z kolumnadą

Ostatnio odbyła się rozmowa o nowościach wydawniczych. O tym, które modele są "lepsze", o tym czy "ładniejsze" znaczy "lepsze" i dlaczego producenci wydają takie a nie inne miniatury. Przez pewien czas nie mogłem dojść do tego, co mi w pojawiającej się argumentacji nie pasuje. Do momentu, gdy nie napisałem koledze, że bardzo mi się podoba jego Nieumarli, na co odpisał mi, że to dlatego, że on maluje nie pojedyncze modele a armię.

I mnie olśniło. Patrzę na modele z perspektywy nie pojedynczego wydawnictwa a z punktu widzenia budowy armii (oczywiście mowa o mass battle). Od razu, jak to w takich sytuacjach u mnie bywa, włączyła mi się lawina skojarzeń z innymi dziedzinami życia. Pomyślałem o budowie armii jak o projektowaniu wogóle i doszedłem do wniosku, że analogia między projektowaniem architektonicznym a budową armii jest właściwa.

Istnieje książka zatytułowana Wanna z Kolumnadą Filipa Spingera, która  jest zbiorem reportaży o polskiej przestrzeni. W książce tej opisano wiele przypadków braku harmonii, absurdalnym sposobie podejmowania decyzji w sprawie np. kolorystyki, prowadzących do bólu oczu oraz o braku doceniania wpływu ładu na codzienne życie. Dlaczego jednak piszę o tej pozycji? W dyskusji o modelach zaskakująco nie pojawia się szerszy kontekst jakim jest armia w której te modele będą funkcjonować oraz, że umiar i właściwy dobór komponentów decyduje o ostatecznym sukcesie. Jak w reportażach Springera, padamy często ofiarą chwilowego zachwytu nowością czy technologią, nie myśląc o kierunku jaki chcemy obrać i efekcie końcowym. Ba. Czasem padamy ofiarą własnej niewiedzy. Niezaprzeczalnym jest, że technologia druku 3D spowodowała, że wielu zdolnych, niezależnych projektantów modeli zaczęło oferować niesamowicie szczegółowe figury pojazdów, bohaterów czy nawet szeregowych wojowników. Uzbrojony w drukarkę 3D klient pozbawiony ograniczeń wizualnych, narzucanych przez wydawców gier, wypływa na morze możliwości. Często bez podstawowych narzędzi nawigacyjnych, zdany tylko na instynkt.

poniedziałek, 21 listopada 2022

Turniej Kings of War w Krakowie

W ostatnią sobotę odbył się kolejny turniej Kings of War w tym roku. Tym razem nie na Śląsku czy w Warszawie a w niedalekim Krakowie (miasto koło Nowej Huty), jak zawsze w fantastycznej sali w MDK przy Grunwaldzkiej. Na turnieju pojawiło się 10 graczy i obserwujących z całej Polski. Łodzi, Warszawy, Wisły, Krakowa, Sosnowca...

Rozegrano 3 bitwy na 2300 punktów każda. Do walki stanęły armie elfów, niziołków, mokrych nieumarłych (Undead), suchych Nieumarłych (Empire of Dust), krasnoludów, Królestwa Trójzębu, Goblinów, Bazylei (2) i Herd (zwierzoludzie). Co charakterystyczne dla Kings of War w naszym kraju, tylko 2 armie nie były pomalowane w całości a ich posiadacze ostro nad nimi pracują (niziołki były sklejane i podkładowane do 3 w nocy w przeddzień turnieju!).

niedziela, 6 listopada 2022

Darth Eltharion the Blind

Did you ever hear the tragedy of Darth Eltharion the Blind? [...] It is not the story that Jedi would tell you... Spokojnie, to tylko taki tekst dla zmyłki. Dzisiaj bowiem mały przerywnik od tematów Rebelii i Gwiezdnych Wojen. Wzięło mnie ostatnio na sprzątanie różnych zakamarków i na dnie zakurzonego pudła znalazłem perełkę sprzed lat - figurkę oślepionego bohatera z Ulthuanu, Elthariona. Jej wyjątkowość ma kilka wymiarów. Pierwszy jest taki, że figurka została pomalowana przed laty przez samego Gobosa, w dodatku bez użycia farb metalicznych. Nie do końca pamiętam, jak to się stało, że na powrót trafiła ona do mnie. Natomiast czego jestem pewien to faktu, że Gobos wymienił miecz na włócznię...


sobota, 5 listopada 2022

Łukasz Niebochodzic

Ostatnio na Sceryl przywitaliśmy wreszcie szefa kuchni. Impreza już za tydzień, więc wypadałoby, żeby się zjawił i rzucił okiem na stan przygotowań oraz zaczął zarządzać tym małym przedsięwzięciem. Trochę się martwiłem, czy budżet pozwoli mi zatrudnić kogoś z górnej półki ale na szczęście zgodził się tym razem poprowadzić imprezę za symboliczne honorarium. Kamień z serca, mówię Wam. I to taki głaz, jakich na Sceryl jest masa. Panie i Panowie! Mam zaszczyt ogłosić, że imprezę poprowadzi nie kto inny, jak Łukasz Niebochodzic we własnej osobie. Słynny na całą Galaktykę restaurator, koneser napojów i dań, niezrównany wodzirej. Przybywajcie!


niedziela, 30 października 2022

Katering na Sceryl

Ostatnio pisałem o przygotowaniach do odwiedzin imperialnych gości, którzy zamierzają mnie zaszczycić swoją obecnością na Sceryl. Powiększony skład kelnerski dostaje dzisiaj zapowiedziane wsparcie logistyczne w postaci drugiego AT-RT. Maszynka ta sprawdza się idealnie w obsłudze dużych imprez, czy wręcz imprez masowych, zapewniając szybką dystrybucję posiłków i napojów. Przybywajcie!


RSS FeedRSS