poniedziałek, 27 lutego 2012

Jazda pomiestna

Dzisiaj chciałem podzielić się drugą podstawką jazdy pomiestnej. Bo tak nazywa się formacja, w której służyli bojarzy, dworianie i właśnie dzieci bojarskie, które maluję. Polecam ten link - można tu znaleźć kilka interesujących wiadomości o rzeczonej formacji. I jak znalazł, dzisiejsze figurki odpowiadają akapitowi o łuku refleksyjnym, watowanych, przeszywanych kaftanach i generalnie różnorodności. Stąd też bogata kolorystyka figur na dzisiejszej podstawce.


Coraz bardziej lubię te miniatury. Szczególnie do gustu przypadła mi ta z lewej strony - ma świetną rzeźbę i doskonałe szczegóły. Co do malowania, to najmniej zadowolony jestem z jezdnego po prawej, z łukiem refleksyjnym. Tu akurat poległem pod natłokiem detali, a w dodatku przedobrzyłem z kolorystyką futra, którym obszyty jest kaftan. Generalnie kiepsko dobrałem do siebie kolory, ale obiecuję, że się poprawię. Wspomnę jeszcze, że ta trójka, w przeciwieństwie do poprzedniej, malowana jest na szarym podkładzie.


Przy okazji przypomniał mi się tekst o bitwie pod Kłuszynem, który zamieściłem na Starym Zgiełku. Wtedy, kilka dobrych lat temu, zastanawiałem się jak pomiestna mogła wyglądać. A tu proszę, dzisiaj sobie ją maluję. I nie szkodzi, że z okresu o 40 lat późniejszego. W ówczesnym Carstwie zmiany nie postępowały w specjalnie szybkim tempie.

7 komentarzy:

Inkub pisze...

Świetnie wyglądają. Jestem pod dużym wrażeniem nowych figurek Wargamera. Stare też były dobre ale im nowsze, tym lepsze i bardziej szczegółowe. I naprawdę, nie masz się czego wstydzić nawet na tym gościu z łukiem. Całość wygląda bardzo dobrze.

szeperd pisze...

Komentarz Mistrza - bezcenny! Dziękuję.
A gość z łukiem to już historia. Akurat miał dość mocną linię podziału przez twarz, w związku z czym trudno było mi pomalować jakoś 'focal point'. Ale złej baletnicy... ;)

MiSiO pisze...

Świetni. Bardzo podoba mi się środkowy koń. Pytanie czy modele się tak mocno świecą z powodu lampy czy braku lakieru matowego?

szeperd pisze...

Środkowy koń ma przyjemną rzeźbę i też mi się podoba.
Co do świecenia, to raczej efekt lampy. Poza metalicznymi detelami nic się na żywo nie świeci.

brodaty_brutal pisze...

Ale na zdjęciach wcale się jakoś specjalnie nie świecą jak dla mnie. Ładni :) Chyba nawet lepsi od poprzedniego elementu - zdążyłeś sobie przypomnieć jak się 15mm maluje. ;) Normalnie po tych Waszych wpisach mam ochotę dać jeszcze jedną szansę 15mm ;)

robson pisze...

W ogóle to się tak nie bawię, szeperd zaczął później, a już mnie wyprzedza :P ;)

PS. podstawki są z pianki modelarskiej?

szeperd pisze...

Tia, wyprzedza - o całe dwie podstawki? Też mi osiągnięcie.
A podstawki do przecież zielony Essex.

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS