sobota, 30 czerwca 2012

Alba Lupa

Początkiem kwietnia wrzucałem zdjęcie gotowego wierzchowca Wielkiego Mistrza Białych Wilków. Dzisiaj czas na zdjęcie gotowego modelu (tradycyjnie bez podstawki - Gobos sobie ją wykończy).

Podobnie jak w przypadku konia, starałem się kilka elementów pomalować bez użycia washy. W wypadku mistrza jest to broda i twarz. Całkiem fajna frajda, jak się ma dużo czasu i cierpliwości. Kolorystyka jest mocno ograniczona – czerwone wstawki w zbroi to jedyny wyskok; oczywiście zależało mi na tym, żeby jeździec i koń zgrali się. Nie mogłem też podarować sobie rudej brody.

Wielki Mistrz, Biały Wilk, Alba Lupa. To mi przypomniało, że swego czasu tak nazywali mnie Koledzy – Alba Lupa właśnie. I nie chodziło o zamiłowanie do sagi o Geralcie. Raczej o zamiłowanie do słowackiej wódki o tej nazwie. Ot, doniosły wyczyn i alkoholowe wspomnienie.

Wracając tutaj - ostatecznie zamalowałem próbki freehandów na wierzchowcu. Pomimo wielu prób zbliżenia symboli do głowy wilka, poddałem się. Po prostu w żaden sposób się nie broniły. Szkoda, że nie miałem pod ręką kalkomanii, byłoby efektowniej.

Wzór tej figury jest śmiały, dobrze się bawiłem przy jej malowaniu. Mam nadzieję, że Gobos będzie zadowolony z całości i że kiedy podpicuje sobie podstawkę, Wielki Mistrz będzie dobrze pasował do oddziału Białych Wilków. Tym samym czekam, aż Alba Lupa Majster zawita na blog po raz drugi.




7 komentarzy:

Gobos pisze...

gobos jest zadowolony :) wielkie dzięki za kolejnego gotowca do kolekcji

robson pisze...

Dlaczemu broda ma być ruda? ;)

A co do malowania, to figurka wyglada świetnie, nawet bez podstawki wykończonej, co jest zazwyczaj trudne do osiągnięcia.

szeperd pisze...

To się cieszę, że się podoba. A broda dlaczego ruda? Bo tak!

robson pisze...

Heh, stara gwardia od Tytanów (czyt. kółko wzajemnej adoracji) dalej aktywna, reszta fanów śpi i nie komentuje ;) ;) ;)

brodaty_brutal pisze...

Bo ja już chciałem coś napisać, a te komentarze myk.... myk... i już są cztery! ;)
Już chciałem zakrzyknąć "Gdzie jest Izka?!!?", ale w porę dojrzałem, że GoBoS jeszcze nie zmonopolizował Zgiełku.
Aż się łezka w oku kręci. Kwintesencja Warhammera, nie to co te plastikowe mutanty co teraz wychodzą. :)
Czad! Ale trzeba było zostawić frihanda, dobry był.

szeperd pisze...

Dzięki Bro! Ale serio, frihend był cienki, jak zupa więzienna. Pod koniec nawet domalowałem jakby-futro na nim i te jakby-wilki zmieniły się w jakby-jakby to powiedzieć? gufno! :)

brodaty_brutal pisze...

ło Matko! Przestraszyłem się Twojego awatara! ;)
Hmm, czyli przedobrzyłeś - było zostawić póki wyglądał jak wilk. ;)

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS