wtorek, 24 grudnia 2013

Wyklęci Komety - Gunther i Boris

Krasnoludki do Mordheim sobie spokojnie siedzą na półce, a tymczasem mnie chodził po głowie szybki projekt na bandę, złożoną z figurek, które przyszły w zestawie Reapera - Bones z Kickstartera. Poniżej prezentuję dwie pierwsze pomalowane figurki, właściwie to zdipowane i rozjaśnione, nie mam ostatnio jakoś serca do dłuższego malowania, pozatym projekt miał być szybki i prosty, bez przejmowania się tak jak w krasnoludkach. No i tak wyszli Gunther i Boris. 

Warto może w tym miejscu napisać coś o Reaper Bones. Materiał z którego są wykonane to gumiasty plastik używany do odlewania figurek do wszelkiego rodzaju gier planszowych. Ogólnie to jakość figurek nie jest zła, różni sie co prawda pomiędzy wzorami - jedne wychodzą lepiej a drugie gorzej w tym materiale. Materiał można termicznie kształtować - w gorącej wodzie tak jak srajkast, przy czym tu jest łatwiej IMHO. Idealnie tnie się tez to nożykiem - nie ma najmniejszego problemu z odcięciem wielgachnej bazy, która Reaper automatycznie dodaje do każdej figurki, a która przeszkadza bardzo przy próbie umieszczenia na innej podstawce. W metalowych figurkach odcięcie bazy to jest istna tortura. Gorzej figurki się szlifuje i usuwa mould-lines, ale tych jest bardzo bardzo niewiele, więc praktycznie można malować prosto z pudełka.  Mimo zapewnień producenta ze można malować bez podkładu, to jednak lepiej podkładu użyć. Mimo giętkości farba trzyma się bardzo dobrze, a figurki są wytrzymałe na uszkodzenia - tak więc rzeczywiście jest to świetna alternatywa dla ludzi którzy figurek używają dużo i intensywnie (np. graczy RPG). W Kickstarterze poniżsi dwaj panowie wyszli mnie po około 2.00 - 2.50 PLN, więc chyba nie najgorszy interes.

Teraz najważniejsze pytanie - do czego Ci panowie? otórz tak sobie pomyślałem że zrobię mała bandę łowców czarownic. Jak zobaczyłem tych dwóch panów, to od razu wiedziałem kim będą. Panowie to interlokutor Gunther i interlokutor Boris i służą za ramię "wykonawcze" podczas procesów o czary. Do kompanii brakuje im szefa, który procesem wydobywania zeznań i wiadomości będzie zarządzał. 

Aha, sam Boris jest jeszcze podrasowany - otrzymał kulkę i łańcuch oraz czepek oprawcy na głowę. 







2 komentarzy:

szeperd pisze...

OTÓŻ piszemy przez Ż. Otóż są dość plugawi, masywni, śmiesznie tani i całkiem fajnie Ci wyszli, pomimo iż jest to prosta technika.Maluj Rob, maluj, bo świat czeka na Twoje wypieki figurkowe.

Gobos pisze...

Fajowi są. Teraz czekam na resztę. Mam nadzieję na częstsze Twoje postowanie :)

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS